W międzyczasie, wiosną 1700 roku, lokalne oddziały, którymi dowodził Juan de Pimienta, ze wsparciem floty obległy szkockie forty. Mimo niewielkich sukcesów militarnych odniesionych przez ostatnie przybyłe do kolonii oddziały pod dowództwem Alexandra Campbella, Hiszpanie przełamali obronę i w kwietniu Szkoci poddali się i ewakuowali kolonię ostatecznie. Campbell z garstką towarzyszy zdołał odpłynąć na niewielkim statku. Przybyłe z Hiszpanii oddziały, nie mając już z kim walczyć, w listopadzie odpłynęły do metropolii, pozostawiając wzmocnienia lokalnych garnizonów.

Próba założenia kolonii skończyła się całkowitą porażką ze względu na trudne warunki, złą organizację, hiszpańskie przeciwdziałanie wojskowe i szeroką akcję dyplomatyczną oraz niechęć Londynu. Ponad 150 tys. funtów (ok. 1,8 mln ówczesnych funtów szkockich), niemal 1/4 dostępnej w Szkocji gotówki, przepadło bezpowrotnie. Aczkolwiek udział Anglii w klęsce kolonii wywołał silne nastroje antyangielskie, problemy ekonomiczne stawiały pod znakiem zapytania szkocką niezależność, a obietnica zrekompensowania strat poniesionych w