Ten pogański festiwal, który próbowano stłumić jako antychrześcijański, był związany ze światem szaleństwa i obchodzony z maskami, także podlegającymi różnym zakazom. Był szczególnie popularny w Madrycie, gdzie świętowano nad brzegiem rzeki Manzanares. W noc poprzedzającą Środę Popielcową organizowano barwną procesję przebierańców, którzy z pochodniami i kolorowymi chorągiewkami udawali się nad rzekę. Świętujący zwykle ubierali się na czarno – przebrani za księży i wdowy opłakiwali śmierć sardynki, czyli koniec karnawału. Na czele procesji niesiono słomianą kukłę, w której ustach umieszczano sardynkę. Po dotarciu nad rzekę sardynce urządzano symboliczny pogrzeb – owiniętą w całun i złożoną w pudle puszczano na wodę. Kukłę palono na stosie na zakończenie zabawy. Pierwotnie grzebano nie rybę, lecz kawałek słoniny lub wieprzową półtuszę.
Opis obrazu W tłumie rozbawionych, świętujących ludzi widać dwie tańczące kobiety w białych sukienkach i maskach na twarzy. Z tyłu głowy noszą drugą maskę, która odzwierciedla podwójną naturę kobiety. Maski symbolizują oszustwo, złe intencje i demoniczne siły. Tancerkom towarzyszy dwóch mężczyzn, jeden ubrany w strój kościelny, a drugi w czarny kombinezon i maskę z czaszką i rogami.