Przygotowania syjamskie nie uszły uwadze Kambodży, i Satta poprosił o wsparcie stacjonujących na Filipinach Hiszpanów, obiecując nawet konwersję na chrześcijaństwo. Zanim nadeszła jakakolwiek pomoc, wojska Naresuana zajęły bez oporu Bătdâmbâng i po krótkim tylko oblężeniu Poŭrsăt. W Boribun kambodżański książę miał trzydziestotysięczną armię, ale stawił dość krótkotrwały opór, cofając się w kierunku stolicy, Lovek. Równocześnie oddziały pomocnicze zdobyły miasta Siĕm Réab oraz Champasak (obecnie Laos), a także szereg mniejszych miejscowości w północnej Kambodży.

Satta powierzył obronę stolicy synowi, a sam, z innymi dziećmi, uciekł do południowego Laosu. Oblężenie Lovek nabrało potem wymiarów legendy, jako rzekomy punkt zwrotny w historii Kambodży. Według tych legend, gigantyczna cytadela Loveku mieściła w sobie wielkie skarby, posągi (w tym figurę „świętej krowy”) pełne kosztowności i ksiąg tajemnej wiedzy. By ją zdobyć, wojska tajskie zagrały na ludzkiej chciwości, strzelając srebrnymi monetami w gęste, bambusowe zarośla, które służyły za fortyfikacje. Gdy oblegający nieco się wycofali, Khmerowie wylegli z cytadeli i wycięli bambusy, by dostać się do pieniędzy, pozbawiając tym samym twierdzę osłony, która padła ofiarą tajskiego natarcia.