Później wdaje się z nim w rozmowę, po której wraca do pokoju, odmawia modlitwę wieczorną i kładzie się spać.

Ida wraz z Wandą dociera do szpitala, gdzie przebywa Szymon Skiba – chłop, który ukrywał w czasie wojny rodzinę Lebensteinów. Wanda w obecności Idy zarzuca Skibie, że ten w obawie przed Niemcami zamordował rodzinę przyszłej postulantki. Roztrzęsiona prokurator wyznaje Idzie w łazience, iż zostawiła swoją rodzinę – w tym swojego syna – na śmierć z rąk Skiby i uciekła, by walczyć, „cholera wie, o co”. Wieczorem do hotelu przyjeżdża Feliks Skiba, syn Szymona Skiby, i proponuje Idzie układ: ona zrzeknie się domu, a on zaprowadzi obie kobiety do miejsca pochówku zamordowanej żydowskiej rodziny. Jeszcze przed podróżą Ida odwiedza saksofonistę, by wyznać mu, że za cztery dni składa śluby zakonne. Z inspiracji muzyka, który zwraca jej uwagę, że „ona nie wie, jak wygląda”, Ida w łazience zdejmuje welon i rozpuszcza włosy.