Kadra oficerska i podoficerska posiadać miała szable i pistolety, żołnierze pierwszego szeregu - lance, szable i pistolety, drugiego szeregu - lance, szable i karabinki. Rzeczywistość była jednak w dalszym ciągu inna i kształtowała się wyłącznie pod kątem możliwości lokalnych dowódców. Oddziały jazdy formujące się poza granicami Królestwa były z reguły lepiej uzbrojone. Zimą 1864 roku gen. Hauke-Bosak zdecydował aby odebrać jeździe karabinki na rzecz piechoty, pozostawiając je jedynie przy czwartych plutonach. Decyzję swą oparł na założeniu, iż zadaniem kawalerii jest szarża i pościg, w którym broń palna jest mało skuteczna.
Artyleria i wojska techniczne Artyleria w powstaniu nie odegrała żadnej roli. Wykluczał jej użycie charakter działań. Nawet zdobyty pod Żyrzynem sprzęt artyleryjski musiał być zniszczony. Artyleria występowała u Langiewicza, Taczanowskiego, a u Rudowskiego istniała jedna wiwatówka. Wyprawa morska Łapińskiego wiozła również kilka działek.
W czasie trwania powstania kilkukrotnie podejmowano próby wytwarzania armat i stworzono następujące konstrukcje: