później wycofali się w kierunku lasów  Blanche-couronnes. Zostali tam otoczeni przez republikanów, a następnie przez nich zmasakrowani.

W miasteczku Savenay przeszukiwano domostwa. Wywleczono z nich setki starców, kobiet i dzieci. Wszyscy oni mieli stanąć przed sądem, jednak tymczasowo zamknięto ich w kościele. Rannych z obydwu stron konfliktu zabrano do szpitala Saint-Armel i udzielono im pomocy. Bitwa zakończyła się przed godziną 2 po południu.

Ucieczka i masakry Po bitwie Kléber wraz z większością swoich oddziałów przybył do Nantes, by świętować zwycięstwo. W tym czasie republikańska jazda pod dowództwem Marceau oraz Westermanna wciąż goniła Wandejczyków - przeszukując okoliczne wioski, zabijając lub pojmując do niewoli ukrywających się żołnierzy wroga.

W trakcie poszukiwań, generał brygady Alexis Antoine Charlery uderzył na pozycję utrzymywaną przez 500 Wandejczyków, jednakże nie udało mu się ich pokonać. Zaproponował obrońcom, by się poddali w zamian za możliwość bezpiecznego powrotu do domu. Propozycja została przyjęta i podpisana przez przedstawicieli rojalistów. Zostali oni wysłani do Nantes, by uzyskać ratyfikację porozumienia od komisarza państwowego (Représentant en mission). Ten jednak odmówił udzielenia Wandejczykom pozwolenia na powrót do domów.