Koncepcja taniego w eksploatacji, lekkiego samolotu bojowego nie jest nowa. W latach 90. XX wieku pojawiły się projekty British Aerospace SABA, polski PZL-230 Skorpion czy doprowadzony do budowy latającego prototypu Scaled Composites ARES jednak żaden z nich nie wzbudził na tyle dużego zainteresowania aby rozpocząć produkcję seryjną. Sytuacja zmieniła się wraz z rozpoczęciem działań w Iraku a szczególnie w Afganistanie. Trwający konflikt, generujący ogromne koszty, zbiegł się kryzysem ekonomicznym pierwszej dekady XXI wieku. W tych warunkach, producenci samolotów znaleźli szansę na rozwój i sprzedaż konstrukcji sięgającej swoimi korzeniami do maszyn typu ARES lub SABA.

Właśnie w tym celu została założona firma AirLand Enterprises, która w październiku 2011 roku zaproponowała firmie Textron uruchomienie wspólnego programu mającego na celu budowę maszyny taniej w eksploatacji, zdolnej do wypełniania tych samych zadań wsparcia i atakowania celów naziemnych, co obecnie używane samoloty F-16 czy A-10. Propozycja została przyjęta i obie firmy w styczniu 2012 roku utworzyły spółkę joint venture Textron AirLand.