Pozostali skoczkowie z sowieckiej grupy, w tym dowódca, również zostali wykryci przez żołnierzy AK, którzy zaproponowali im dołączenie do dwóch współtowarzyszy, przebywających już w obozowisku 25 PP. Nie znający rzeczywistego składu oraz celów grupy Cichociemny Bronisław Lewkowicz udzielił sowieckim skoczkom pomocy, m.in. przekazał dane o miejscu stacjonowania Niemców oraz użyczył radiostacji w celu nadania przez nich meldunku do Kijowa. Tego samego dnia grupa agentów Gromowa wyruszyła w okolice Zdyszowic; dwa dni później w rejonie Kamockiej Woli nawiązała kontakt z oddziałem AL, dowodzonym przez por. Jerzego Stelaka ps. Kruk. Jednym z dwóch żołnierzy tego oddziału, którzy pierwsi napotkali sowieckich agentów, był Ryszard Nazarewicz ps. Stefan, później historyk komunistycznej partyzantki.

Lewkowicz poległ 4 listopada 1944 roku podczas przemarszu w lasach przysuskich spod Gielniowa na południe od leśniczówki Huty (powiat przysuski) w bitwie z oddziałami własowców i żołnierzy węgierskichM. Kopa, A. Arkuszyński, H. Kępińska-Bazylewicz - „Dzieje 25 pp Armii Krajowej. Geneza, struktura, działalność zbrojna, zaplecze, dramaty powojenne", s. 354. Został pochowany pod leśniczówką.