Obok syryjskiego oddziału Braci Muzułmanów jedną z najsilniejszych organizacji walczących przeciwko rządowi była partyzancka grupa Walcząca Awangarda. Terroryści nie mieli jednolitego przywództwa, gdyż spontanicznie wyłaniani liderzy byli z reguły szybko aresztowani przez syryjskie siły bezpieczeństwa.

W odpowiedzi na akty terroru syryjskie siły bezpieczeństwa zabiły 2 tys. islamistów tylko w Aleppo, zaś dalsze tysiące osób znalazły się w więzieniach, gdzie poddawano ich torturom. Działania władz nie dawały spodziewanych rezultatów, a liczba zamachów w miarę represji jeszcze rosła. Na VII Kongresie Regionalnym Partii Baas (grudzień 1979-styczeń 1980) brat prezydenta Rifat al-Asad wezwał do bezwzględnego zwalczania islamistów i sam zaproponował, iż poprowadzi przeciwko nim wojnę. Po kongresie władze zaczęły kierować przeciwko partyzantom silniejsze niż dotąd oddziały wojska, jak również sformowały milicję ludową złożoną z członków rządzącej partii. Ze strachu przed ciągłymi atakami terrorystycznymi w miejscach publicznych wiele osób dotąd niezaangażowanych w konflikt postanowiła przyłączyć się do formacji prorządowych.