Indywidualne i masowe egzekucje były także przeprowadzane przez inne jednostki SS i policji niemieckiej. Szczególnie krwawy przebieg miały zwłaszcza pacyfikacje Skałki Polskiej (11 maja 1943), Stróżek (3 czerwca 1943) i Boru Kunowskiego (4 lipca 1943). Kulminacyjnym punktem kampanii terroru stała się jednak pacyfikacja Michniowa.
Pacyfikacja Michniowa została przygotowana przez Niemców bardzo starannie. Po wojnie udało się ustalić, że plan ekspedycji karnej był omawiany na specjalnej naradzie w Radomiu (8 lipca 1943). Nie jest natomiast do końca jasne, jaka była geneza decyzji o pacyfikacji Michniowa. Wiadomo, że Gestapo dysponowało listą mieszkańców wsi podejrzewanych o współpracę z ruchem oporu. Zawierała ona szczegółowe dane podejrzanych, takie jak imię i nazwisko oraz data i miejsce urodzenia. Jeszcze przed zakończeniem wojny tragedię wsi zaczęto wiązać z osobą ppor. Jerzego Wojnowskiego ps. „Motor” – groźnego niemieckiego konfidenta ulokowanego w zgrupowaniach „Ponurego”. O tym, iż donosy „Motora” spowodowały pacyfikację Michniowa, był przekonany m.in. Cezary Chlebowski (badacz dziejów AK, autor reportażu historycznego Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie).