Kopaliński nie był powiązany z żadną ważniejszą organizacją konspiracyjną, stąd nie jest wykluczone, iż owe wydarzenia miały wyłącznie kryminalny charakter. Niemniej gubernator dystryktu warszawskiego Ludwig Fischer polecił rozstrzelać w odwecie 100 polskich zakładników.

Ustalone fakty na temat ofiar i przebiegu egzekucji

2 marca 1942 strażnicy Pawiaka przystąpili do formowania transportu na egzekucję. Świadkowie wspominali, że wbrew wcześniejszej praktyce transport zestawiono na więziennym podwórzu, w dodatku w świetle dnia. W gronie skazańców znalazło się 86 więźniów, w tym 27 osadzonych na oddziale V. Formowanie transportu przebiegało w atmosferze pośpiechu i nerwowości. Wielu skazańców wywieziono bez palt, a zabranych z więziennego szpitala – nierzadko boso i w bieliźnie. Świadkowie wspominali, iż skazańców związano drutem kolczastym po dwóch i przez pewien czas maltretowano na więziennym podwórzu. W drodze na miejsce kaźni dołączono jeszcze do transportu czternastu mężczyzn, prawdopodobnie przywiezionych z aresztu w przyziemiach gmachu Gestapo w al.