Według Władysława Bartoszewskiego i Reginy Domańskiej istnieje bardzo duży stopień prawdopodobieństwa, iż prawdziwa była wersja podana jeszcze w trakcie okupacji przez dwa poważne źródła konspiracyjne, mówiąca, iż 100 zakładników rozstrzelano na terenie obozu pracy w Treblince (Arbeitslager Treblinka). „Aneks nr 32 za czas 16-31 V 1942” podawał, iż skazańców przywieziono do obozu samochodem ciężarowym, po czym rozstrzelano ogniem karabinów maszynowych nad uprzednio wykopanym grobem. „Informacja Bieżąca” nr 20/45 z 1 czerwca 1942 podała, iż 1 marca 1942 najsilniejszym więźniom Treblinki rozkazano wykopać ok. 6-8 dołów o długości dziesięciu metrów, szerokości dwóch metrów i głębokości półtora metra. Następnego dnia do obozu miano przywieźć ok. 80-100 ludzi, których po uprzednim obrabowaniu wyprowadzono około godziny 19:00 poza teren głównego obozu i tam rozstrzelano. W tym czasie w obozie miał obowiązywać „ostry alarm i kompletna izolacja”.

Do wersji o rozstrzelaniu zakładników z Pawiaka na miejscu straceń w Lesie Maliszewskim nieopodal obozu pracy w Treblince przychyla się także dyrektor Muzeum Treblinka Edward Kopówka.