Ważnych dowodów uniwersalnego (wrodzonego) charakteru ludzkich ekspresji mimicznych dostarczyły obserwacje wyrazu twarzy osób nie widzących od urodzenia, które – podobnie jak noworodki – nie miały możliwości „nauczenia się” od innych przybierania odpowiedniego do okoliczności wyrazu twarzy.
Wychowując dzieci uczymy je, których emocji nie powinniśmy ujawniać w określonych sytuacjach – zachęcamy je do ukrywania lub fałszowania informacji (werbalnie lub niewerbalnie). Mówimy np. „opuszczając towarzystwo, które ci nie odpowiada, nie mów «muszę już iść, bo bardzo się nudzę»”, „powiedz babci [dawno niewidzianej], że tęskniłeś”, „uśmiechnij się do [nielubianej] cioci”, „nie ujawniaj, że zauważyłeś kalectwo”. Mamy przekonanie, że uczymy dzieci takich zachowań dla dobra swojej grupy lub zbiorowości społecznej (niektóre z nabytych reguł okazywania, ang. display rules, stają się z czasem głęboko zakorzenionymi nawykami – pojawiają się automatycznie, bez udziału woli). W tej sytuacji brakuje jednoznacznych definicji pojęć kłamstwo i prawda. Według Ekmana kłamstwem jest zarówno ukrywanie jak fałszowanie, jeżeli intencją jest wprowadzenie w błąd drugiej osoby lub osób, a druga strona spodziewa się informacji prawdziwych (nie jest kłamstwem np.