Spektor atakował bazę Kair-Zachód w składzie klucza trzech maszyn (wraz z Odedem Maromem i Jairem Neumannem) w ramach zakrojonego na dużą skalę uderzenia, do którego rzucono niemal całe izraelskie lotnictwo. Spektor zrzucił dwie bomby na pas startowy, aby uniemożliwić poderwanie egipskich samolotów w powietrze, a następnie atakował zaparkowane maszyny za pomocą działek, skupiając się zwłaszcza na bombowcach Tu-16. Według danych izraelskich w samej pierwszej fali uderzenia zniszczono 186 egipskich samolotów za cenę dziesięciu własnych. Spektor opisywał później wojnę jako „sześć najdonioślejszych dni naszego życia”, samą operację „Skupienie” nazwał zaś „operacją taktyczną o znaczeniu strategicznym”, która z tego właśnie względu „zajmuje ważne miejsce w historii wojskowości”.
Nazajutrz wplątał się w incydent międzynarodowy, którego szczegóły do dziś pozostają nie w pełni wyjaśnione: atak na amerykański okręt rozpoznania radioelektronicznego USS „Liberty” (GTR-5). Według relacji Spektora jednostka nie miała żadnych znaków rozpoznawczych, a atak z użyciem działek rozpoczął – wspólnie ze swoim skrzydłowym – dopiero na wyraźny rozkaz dowództwa wydany przez radio (następnie atak przypuściła izraelska marynarka).