Donoszono także o zdobyciu magazynu żywności oraz dużych ilości broni i amunicji.
Polskie dowództwo badając okoliczności starcia, ustaliło, że nieprzyjacielowi udało się osiągnąć efekt zaskoczenia m.in. ze względu na fakt, iż plut. „Mak” zlekceważył otrzymane dzień wcześniej informacje o zbliżaniu się sowieckich oddziałów. Zawiodły także złożone z cywilów ubezpieczenia.
Epilog Atak na polski garnizon w Kamieniu był ostatnią dużą akcją zaczepną przeprowadzoną przez oddziały płk. „Dubowa” przeciw Zgrupowaniu Stołpeckiemu.
Dwudziestu jeden poległych w Kamieniu żołnierzy AK zostało pochowanych na miejscowym cmentarzu, przy czym piętnastu spoczęło w mogile zbiorowej, a pozostałych sześciu rodziny pogrzebały w osobnych grobach. Ze względu na fakt, iż po zakończeniu II wojny światowej Kamień znalazł się na terytorium ZSRR (obecnie w Republice Białorusi), upamiętnienie poległych pozostawało przez długi czas niemożliwe. Dopiero w maju 1995 na mogile zbiorowej stanął pomnik-nagrobek wzniesiony staraniem weteranów Zgrupowania Stołpeckiego.