Ostatecznie obrońcom udało się zaalarmować kwaterujące kilkanaście kilometrów dalej główne siły Zgrupowania Stołpeckiego. Na wieść o zbliżaniu się polskiej odsieczy z „Górą” na czele sowieccy partyzanci przerwali atak i wycofali się do Puszczy Nalibockiej.
Bilans Wysoka zdolność bojowa pozwoliła obrońcom Kamienia wytrzymać niespodziewany sowiecki atak. Sukces ten okupiono jednak poważnymi stratami. W nocnym starciu poległo 21 polskich żołnierzy, a 23 zostało rannych, w tym ośmiu ciężko (niektóre źródła podają nieco odmienne liczby). W gronie poległych znalazł się m.in. dowódca polskiego garnizonu plut. Józef Zujewski ps. „Mak”. Śmierć poniosło także co najmniej 20 mieszkańców Kamienia, a sama wieś została częściowo spalona. Zniszczeniu uległ m.in. zabytkowy kościół św. Piotra i Pawła. Straty sowieckie polskie dowództwo oceniało na ok. 80 zabitych i rannych.
W sowieckich meldunkach atak na Kamień Stołpecki przedstawiono jako duży sukces. Za cenę zaledwie 5–6 zabitych i kilkunastu rannych sowieccy partyzanci mieli jakoby zabić 71 „legionistów”, zranić kolejnych dwudziestu trzech, a siedmiu wziąć do niewoli (z czego sześciu rozstrzelano na miejscu).