August Mazewski ze swoim szwadronem wpadł w środek rosyjskich żołnierzy i urządził rzeź straszną między nimi. Rosyjska formacja została rozbita. Nieprzyjaciel starał się utworzyć nową, ale szybki atak polskiej jazdy udaremnił te starania, w związku z czym Rosjanie ratowali się ucieczką do wsi lub lasu, porzucając przy tym broń. Marian Dubiecki wspomniał o dowódcy zgrupowania rosyjskiego sztabskapitanie Michno, który cały bój przesiedział pod mostem, chroniąc tam swoje życie, za co po upadku powstania był sądzony przez rosyjski sąd polowy w twierdzy kijowskiej.

Bitwa została wygrana a oddział rosyjski prawie całkowicie rozbity, wg polskich źródeł zginęło ok. 200 żołnierzy rosyjskich, 3 oficerów i 1 podchorąży. W zorganizowany sposób z niej zdołał się wycofać do Starokonstantynowa jedynie 53 osobowy pluton piechoty. Reszta z trudem dołączała do niego przez kilka następnych dni. Po polskiej stronie zostało 12 zabitych i 21 rannych, w tym 3 oficerów. Polegli pod Salichą Małą: Bazyli Barowski, Bulewicz, Dobrzęcki, Dobrzycki, Olszewski, Pawłowski, Podgórski, Niepokojczycki, Solecki, Antoni Szerenkowski, Umiński i Ludwik Wosiński, zostali pochowani na miejscu z wojskowymi honorami.