Korzystając z nielicznych, wolnych chwil ukradkiem uczył się, dużo czytał. Przemierzał setki, tysiące kilometrów – ciągle był niespokojny, pełen nowych pomysłów i wizji. Tam gdzie mógł i jak umiał walczył z okupantem. Wiele lat później wspominał o tym z rzadka. Niemcom chyba przebaczył, ale straconego przez nich dzieciństwa nigdy nie zapomniał. Wojenne lata nadrabiał niezwykle szybko: matura, działalność w postępowych organizacjach młodzieżowych, studia historii sztuki, pierwsza praca.
W międzyczasie zdążył założyć rodzinę: poślubił bliską Mu zainteresowaniami i lewicowymi poglądami Marię Wandę Czechowicz (Marylę). Łączyła ich nie tylko ogromna więź emocjonalna, ale też pasja ochrony zabytków.
Kariera Jako pracownik Muzeum Narodowego w Poznaniu brał udział w organizowaniu regionalnych placówek muzealnych na terenie Wielkopolski a także w przywracaniu świetności takich zabytków, jak pałac w Rogalinie czy Zamek w Gołuchowie.