Był też jednym z inicjatorów Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku.

W Koszalinie jako dyrektor Muzeum Okręgowego inicjował przeróżne działania, w tym dostrzegł potrzebę zintensyfikowania poszukiwań zagrabionych polskich dzieł sztuki. Często bywał w NRD i Związku Radzieckim, ale nawiązał też kontakty z partnerami w Czechosłowacji, Jugosławii i na Kubie, a później także w Meksyku, we Francji, Niemczech, Włoszech, Szwajcarii, Stanach Zjednoczonych i Skandynawii.

Jego pasję dostrzeżono w Warszawie: wybitny muzealnik prof. Stanisław Lorentz na początku lat 70 zaproponował Mu pracę swojego zastępcy w Muzeum Narodowym. Warszawa – to okres bardzo wytężonej pracy. Po Muzeum Narodowym przyszło Mu kierować DESĄ, gdzie pragnął zorganizować nowoczesny rynek sztuki, ujawniając żyłkę rasowego marszanda. W okresie późniejszym kierował Departamentem Plastyki w ministerstwie kultury.