Oficjalne czynniki państwowe wykluczyły, by katastrofa spowodowana była działaniem przestępczym. „Polska Zbrojna”, organ prasowy Wojska Polskiego informował o katastrofie wyłącznie jednego pociągu pancernego – „Danuty”, natomiast z ustaleń dziennikarzy wileńskiego „Słowa” wynikało, że w katastrofie uczestniczył również pociąg „Generał Sosnkowski”. Dziennikarze „Słowa” informowali, że „idące w kierunku Warszawy składy dwóch pancerek, z szybkością 60 km/h najechały, prawdopodobnie wskutek złej sygnalizacji, na ślepy tor koło mostu na Mereczance. Katastrofa była tym straszniejsza, że pancerki prowadzone były przez dwie lokomotywy, jedną z przodu, drugą z tyłu. Maszynista czołowego parowozu w chwili, gdy ujrzał, że znajduje się na ślepym torze dał kontrparę, lecz lokomotywa z tyłu pracowała normalnie i wskutek tego zderzenie wewnętrzne było jeszcze bardziej spotęgowane. Środkowe wagony składu pociągu spiętrzyły się jeden na drugim. Wskutek zderzenia amunicja, znajdująca się w wagonach, wybuchła i to jeszcze bardziej zwiększyło rozmiary katastrofy”. Ponadto gazeta informowała, że we wtorek o godzinie 13:20 na stację Wilno przyjechał pierwszy pociąg sanitarny, w którym znajdowało się 14 rannych żołnierzy. Część lekko rannych, po opatrzeniu, pozostała na miejscu katastrofyKatastrofa kolejowa, „Słowo” nr 205 z 10 września 1924 roku, s.