Lata stalinizmu W 1950 Dąbrowski został uznany za inwalidę wojennego i zwolniony z powszechnego obowiązku służby wojskowej; nie miał jednak wypracowanej emerytury wojskowej. Od tego momentu rozpoczął się najtrudniejszy okres w życiu Dąbrowskiego. Z Ustki musiał przenieść się wraz z rodziną do Krakowa. Nie miał pracy i żadnej możliwości kontynuowania niezbędnego leczenia sanatoryjnego. Po wielu staraniach o mieszkanie, otrzymał pojedynczy pokój bez sanitariatu. Aby utrzymać rodzinę, podjął pracę jako kasjer w KMPiK, szył chałupniczo pantofle. Na początku lat 50. na fali czystek stalinowskich został usunięty z PZPR i pozbawiony pracy.
Zebranie tej redakcji, poświęcone zdrowym odruchom czujności rewolucyjnej, zgromadziło kilkaset osób. Prowadziła je, pełniąca funkcję sekretarza, towarzyszka Wiśniewska. Towarzyszka Wiśniewska była za swego poprzedniego życia sprzątaczką w jakiejś chrzanowskiej fabryce (…). Miała polecenie oczyścić organizację partyjną i zabrała się do tego z pełną gorliwością (…). W pewnej chwili zza stołu prezydialnego padło nazwisko „Dąbrowski” (…). Aby sprawę uściślić, towarzyszka Wiśniewska, wstrzymując oddech, dodała, akcentując każdą literę: „Przedwojenny oficer”. Wstał z miejsca szczupły, wymizerowany mężczyzna i zaczął mówić, a raczej opowiadać swój życiorys (…).