Przyjęło również, że każda scena będzie kręcona w jednym ujęciu.

W castingu na rolę Zofii Beksińskiej wyłoniona została Aleksandra Konieczna, natomiast w roli Tomasza reżyser obsadził Dawida Ogrodnika. Największym wyzwaniem był wybór aktora odpowiedniego do roli Zdzisława Beksińskiego. Matuszyński od początku planował, że tę rolę zagra Andrzej Seweryn, aby film miał walory komercyjne: „Frontlinerem całego projektu nie mógł być aktor bez nazwiska”. Koordynacji projektu sprzyjał pion scenograficzny na czele z Jagną Janicką, która przygotowała modele mieszkania do wybudowania w hali zdjęciowej. Montażysta Przemysław Chruścielewski połączył opracowane storyboardy z dźwiękowymi nagraniami z prób czytanych całego scenariusza z aktorami. Kilka miesięcy po etapie prac wstępnych twórcy filmu mogli przystąpić do realizacji scen zgodnie z pierwotnym projektem.

Część ujęć do Ostatniej rodziny powstała z użyciem tej samej technologii, której używał Zdzisław Beksiński przy nagrywaniu swojej rodziny, a więc kamer VHS, zakupionych w serwisach aukcyjnych. Baterie do tychże kamer były dorabiane na zamówienie, a ujęcia filmowane w technologii VHS – dublowane z kręconymi na kamerach cyfrowych.