Grubość przepalonej struktury (kamienie, popiół, węgiel i polepa) dochodziła do sześciu cali. W czasie ówczesnych prac wykopano około 350 naczyń glinianych, które w większości przekazano do Muzeum Towarzystwa Starożytności w Szczecinie.
Jeszcze w 1847, po nabyciu pola przez majora Endella, wydobył on kolejne przedmioty i część tych obiektów przekazał do Märkisches Museum w Berlinie (w 1912 dwie skrzynie powróciły do Poznania, do Muzeum Cesarza Fryderyka).
W 1887 niemieckie Towarzystwo Historyczne Prowincji Poznańskiej uzyskało od Endella zgodę na dalsze prace poszukiwawcze, które najprawdopodobniej przeprowadzał szef Archiwum Państwowego z Poznania, Rodgero Prümers. Wspomagali go archeolodzy amatorzy (pracownicy kolejowi) – Lauterbach i Collatz – a w ograniczonym zakresie również miejscowy nauczyciel, nazwiskiem Mitzka. Znaleziono wówczas m.in. miecz żelazny, kubek, przęśliki, poroże jelenia, podkowy, ostrogi i liczne fragmenty naczyń. Reprezentowały one kulturę łużycką i pomorską, jak również okres wpływów rzymskich.