było to mocno podkreślane przez prasę litewską. Dodatkowe środki zostały wykorzystane na inwestycje w infrastrukturę miejską.

Mniej udana była walka z bezrobociem. Na początku grudnia 1939 roku w Wilnie było 8815 osób bezrobotnych, później liczba ta tylko rosła. Spowodowane było to paraliżem przemysłu związanym z utratą rynków zbytu, dotyczyło to w równej mierze całej Litwy, której handel z racji wybuchu wojny uległ zapaści. Przyczyną była również świadoma działalność władzy litewskiej na rzecz zamykania polskich przedsiębiorstw oraz spółdzielni i zastępowanie ich litewskimi.

W mieście zaczęła dominować bieda. Władze oceniały liczbę osób potrzebujących stałego wsparcia na 150 tys., same byłe jednak w stanie zapewnić pomoc dla 25 tys., Czerwony Krzyż zaś dalszym 27 tys. Przy rozdawaniu pomocy władze litewskie stosowały represje, preferując grupy uważane za lojalne. Bardzo niska była pomoc dla rezerwistów Wojska Polskiego. Generalnie pomoc była kierowana przede wszystkim do ludności litewskiej, a następnie do przedstawicieli mniejszości białoruskiej i żydowskiej.