to co porusza jest mocniejsze od poruszanego (..) Dlatego nazywam Bogiem tego, który wszystko stworzył i zachowuje. W oparciu o świat stworzony, Arystydes miał sformułować filozoficzny argument za istnieniem Boga.

Wincenty Granat podaje również argument św. Ireneusza: Niebo, które jest ponad nami, firmament, słońce, księżyc i gwiazdy i wszystka ich ozdoba nie istniały, a uczynione są i przez długi czas trwają zgodnie z wolą Bożą; jeśli ktoś tak samo będzie myślał o duszach i duchach i w ogóle o wszystkim, co zostało uczynione, to nie zgrzeszy, bo przecież wszystko, co zostało uczynione, ma początek swego utworzenia, trwało zaś będzie, dopóki Bóg będzie chciałW. Granat, Dogmatyka katolicka. Tom II. Bóg Stwórca. Aniołowie – człowiek, Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Lublin 1961, s. 92.

Pogląd creatio continua odnajdziemy również u św. Jana Chryzostoma, który miał twierdzić, jakoby rzeczą godną większego podziwu jest podtrzymywanie bytów w istnieniu, niż samo ich stworzenie.