Wielu bogatych Rzymian miało swoich gladiatorów i płaciło fortuny za ich szkolenie.
Walki gladiatorów rzadko kończyły się śmiercią któregoś z nich, dotyczyło to średnio 10% walk, a powodem był duże koszty wyszkolenia dobrego gladiatora. W przypadku walk kobiet toczyły się one zwykle do pierwszej krwi.
Gladiatorki thumb|Gladiatorki Achilla i Amazonka w walce (płaskorzeźba z I/II w. n.e z Bodrum (Muzeum Brytyjskie) Wśród gladiatorów zdarzały się także kobiety, jednak niemożliwa jest ocena skali tego zjawiska ze względu na szczupłość materiałów źródłowych. Walki gladiatorek prawnie ograniczano, jednak ograniczenia te nie były przestrzegane.
Początkowo wszystkie gladiatorki nie były Rzymiankami, bo tylko w społeczeństwach barbarzyńców (np. Scytów, Traków, Galów, Germanów) mogły nauczyć się posługiwania bronią. Sprowadzano je z daleka ponosząc znaczne koszty, które mogli pokryć jedynie najzamożniejsi, początkowo sami cesarze. Gajusz Petroniusz w Satyrikonie wspomina o cesarzu Tytusie, który wystawiał do walki właśnie kobiety. Podobne praktyki stosował Neron, który pragnął, by jego panowanie przeszło do historii jako złoty wiek. W tym celu do występów na arenie przymuszał nawet kobiety z warstw wyższych.