Dawniej uważano, że na tym w zasadzie kończył się obrzęd oczepin.

W relacjach najstarszych informatorów zachowane są wspomnienia o formie oczepin, jaka panowała mniej więcej do czasu I wojny światowej. Wówczas to młodej mężatce rzeczywiście zakładano na głowę czepek, który musiała mieć na głowie aż do końca weselnego przyjęcia. Istniał wtedy jasno sprecyzowany nakaz, by kobiety zamężne nosiły go na głowieHalina Gerlich, Narodziny, zaślubiny, śmierć, Śląski Instytut Naukowy, Katowice 1984, s. 86..

Po oczepinach, zarówno tych w formie klasycznej czy uproszczonej, zabawa zaczynała się na nowo i z reguły trwała do rana. Przy rzeczywistym końcu imprezy, najczęściej śpiewano:Nie pódymy do dom,aż rano, aż rano,aże bydzie świtało.Nie pódymy do dom,aż bydzie dziyń.

Współczesne oczepiny Współcześnie obrzęd oczepin, nawet w formie zabawy, zanika. Funkcjonuje powszechne zjawisko kulturowe polegające na tym, że po północy panna młoda przebiera się w inną suknię.

Obecnie oczepiny nie stanowią jednego z fundamentalnych filarów zabawy weselnej. Zabawy odbywające się w toku wesela mają charakter humorystyczny.