km i opisał wiele nowych gatunków roślin. Owocem tej wyprawy było szczegółowe sprawozdanie obejmujące również szczegóły życia mieszkańców i obserwacje medyczne. Dzisiaj zabawne może się wydawać, że z powagą opisuje przypadek kobiety, która twierdziła, że ma w brzuchu 3 żaby, które na wiosnę wyraźnie rechocą. Nie zastosowała się jednak do zaleconej przez Linneusza kuracji – wypicia ciekłego dziegciu, lecz wolała kurować się wódką, która, jak twierdziła, uspokajała żaby.
Po powrocie z wyprawy przez jakiś czas dorabiał wykładami, na których relacjonował swoje obserwacje z Laponii, także na temat minerałów, którymi również się interesował. Dochody z tych wykładów wystarczyły mu na sfinansowanie drugiej wyprawy, na którą wybrał się w dwa lata po pierwszej. W czasie drugiej wyprawy zakochał się w Sarze, córce lekarza z Falun i poprosił o jej rękę. Jednak przyszły teść postawił twardy warunek – musi najpierw ukończyć studia medyczne, by mieć stałe źródło utrzymania. Wyjechał więc na studia do Holandii, napisał rozprawę o malarii i uzyskał tytuł doktora na uniwersytecie w Harderwijk. Jego powrót do Szwecji opóźnił się, gdyż w Holandii udało mu się zaprzyjaźnić z kilkoma bogatymi ludźmi, którzy sfinansowali wydanie jego życiowego dzieła „Systema naturae”.