sytuacja ta uległa zmianie w październiku 1922 roku. W tym kontekście zaproszenie Coburg na obchody tzw. Dnia Niemieckiego stało się dla NSDAP dogodną okazją do publicznej demonstracji swojej obecności oraz siły organizacyjnej. Kierownictwo partii, na czele z Adolf Hitlerem, liczyło się z możliwością wystąpienia napięć politycznych, które – niezależnie od ich przebiegu – mogły zwiększyć zainteresowanie prasowe i rozgłos wokół ruchu. Pomimo ograniczonych środków finansowych zorganizowano specjalny transport kolejowy dla uczestników, sfinansowany ze sprzedaży biletów wykupionych przez członków partii, co umożliwiło przybycie około 700 osób wraz z orkiestrą towarzyszącą przejazdowi.
Po przybyciu na miejsce lokalne władze, związane ze środowiskami komunistycznymi, podjęły próbę ograniczenia demonstracyjnego charakteru marszu, zakazując wejścia do miasta z rozwiniętymi sztandarami i oprawą muzyczną. Zakaz ten został jednak zignorowany, a pochód wkroczył do miasta w zorganizowanej i manifestacyjnej formie, stanowiąc wyraźny pokaz dyscypliny i determinacji uczestników.