Rozpoczyna kampanię wyborczą, w której głosi radykalne hasła, postulując chociażby eksmisję nielegalnych imigrantów. W wystąpieniach publicznych zwraca uwagę na zwiększającą się przestępczość w mieście i obiecuje zastosowanie restrykcyjnych środków celem powstrzymania przemocy. Po zdobyciu miejsca w radzie miasta planuje kandydowanie do Senatu i na urząd prezydenta. Od początku kampanii jest wspierany przez młodszą siostrę, Winter.

Po wygranej Trumpa Kai zaczyna organizować sektę, na czele której staje, budując wokół swojej osoby kult jednostki. Warunkiem przystąpienia do współpracy z nim jest „rytuał małego paluszka”, podczas którego kandydaci do sekty zwierzają się Kaiemu z najskrytszych lęków i złości wobec świata. Mężczyzna manipuluje swoimi poplecznikami, podburzając ich do odreagowania frustracji. W dniu wyborów poznaje fanatyka Trumpa, Gary’ego Longstreeta, którego pozyskuje do przyszłej współpracy. Nazajutrz zapisuje się na siłownię do trenera Harrisona Wiltona, którego podjudza do zamordowania kolegów z pracy, wyśmiewających go ze względu na homoseksualizm. Tego samego dnia Winter przyprowadza do domu poznaną dzień wcześniej Ivy Mayfair-Richards, która wyznaje Kaiemu, że nienawidzi swojej żony, Ally, i pragnie zdobyć prawo do samodzielnej opieki nad ich synem, Ozem.