Zainspirowany programem radiowym na temat metody kompozycji Mozarta – określanej jako „automatyzm twórczy”, tzn. każdy z wypisanych pomysłów twórczych inspirował nową ideę – Reutersvärd rozpoczął w ten sam „nieświadomy i automatyczny” sposób w podróży ze Sztokholmu do Paryża w 1950 roku rysować serię niemożliwych obiektów. Nie zdawał sobie sprawy, że jego figura podczas rysowania była nieskończonymi schodami, ale proces ten pozwolił mu śledzić krok po kroku jego coraz bardziej złożone projekty.
Ani Penrose, ani Escher nie znali jego prac. Roger Penrose odkrył pracę Reutersvärda dopiero w 1984 roku.
W 1958 roku przyjaciel zapoznał Reutersvärda z artykułem Penrose’ów. W latach 1961–1962 Reutersvärd zapoznał się z pracami Eschera, a szczególne wrażenie wywarły na nim litografie „Wchodzenie i schodzenie” i „Wodospad”, inspirowane niekończącymi się schodami. Pomimo fascynacji pracą „Wchodzenie i schodzenie”, nie podobały mu się nierówności schodów. Pod wpływem Eschera zaczął tworzyć kolejne niemożliwe figury. W latach 60. Reutersvärd wysłał do Eschera kilka listów, aby wyrazić podziw dla jego twórczości, jednak holenderski artysta pozostawił je bez odpowiedzi.