Honoriusz III w 1219 wydał co prawda bullę zakazującą wykładania prawa rzymskiego na Uniwersytecie w Paryżu, ale uczynił to w porozumieniu z dworem francuskim, aby zapobiec rozpowszechnaniu się idei cesarskich, które by podważały suwerenność króla Francji.
Legiści francuscy obawiali się bowiem roszczeń cesarzy niemieckich wobec terytorium Królestwa Francji poprzez argumentację, że cesarz jest zwierzchnikiem królów, a zatem i króla Francji. Podkreślali zatem niezależność króla Francji zarówno od papieża, jak i cesarza. Propagowali tezę, że "król jest cesarzem we własnym państwie" (rex est imperator in regno suo). Żadne prawo obcych władców nie mogło więc uzyskać na terenie Francji mocy obowiązującej. Przyjęli więc taką interpretację, że nie tylko cesarz rzymski (niemiecki) może odwoływać się do prawa rzymskiego, ale i król francuski. Prawo rzymskie stosowane było - ich zdaniem - nie z racji władzy cesarskiej, ale z nakazu rozumu (non ratione imperii, sed imperio rationis). Do grona legistów należał m.in. Guillaume de NogaretP. Furmanek, Recepcja prawa rzymskiego średniowiecze i czasy nowożytne, "Studenckie Zeszyty Naukowe" 2002, nr 4/6, s. 36-54;