W lutym 1960 w Squaw Valley wystąpił w zimowych igrzyskach olimpijskich, gdzie, po upadku w drugiej serii, zajął 42. miejsce (po pierwszej części rywalizacji plasował się na 27. pozycji). W imprezie tej rangi ponownie wziął udział 4 lata później w Innsbrucku, gdzie na skutek osłabienia kontuzjami i chorobą nie był w stanie walczyć o czołowe miejsca – na skoczni normalnej zajął 14. miejsce (po pierwszym skoku plasował się na 7. pozycji, jednak w drugiej serii oddał słabszą próbę, a w trzeciej, która ostatecznie nie wliczała się do jego końcowego rezultatu, otrzymał niskie noty za styl), a na obiekcie dużym był 24.

Osiągał dobre wyniki w lotach narciarskich – w 1960 w Planicy zajął 5. pozycję w Tygodniu Lotów Narciarskich, a cztery lata później w zawodach tej rangi w Oberstdorfie, podczas ostatniego dnia rywalizacji (16 lutego 1964) oddał skok na odległość 138 metrów, ustanawiając rekord Stanów Zjednoczonych w długości skoku narciarskiego mężczyzn, który został pobity dopiero 9 lat później.