W lutym 2011 Dubieniecki zaprzeczył też jakoby miał startować w wyborach parlamentarnych, mimo że rozważał to w wielu wywiadach, których udzielił.

W kwietniu 2012 Okręgowa Rada Adwokacka udzieliła mu nagany za „wypowiedzenie słów uważanych powszechnie za obelżywe” wobec dziennikarza „Dziennika Bałtyckiego”. On sam zaś uważa, że jest ofiarą stalkingu ze strony paparazzi, o czym w 2013 złożył zawiadomienie do prokuratury.

Ułaskawienie Adama S. W maju 2009 założył spółkę z Adamem S., skazanym za wyłudzenia z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. W czerwcu 2009, na wniosek, którego Dubieniecki był autorem, Adam S. został ułaskawiony w przyspieszonym trybie przez ówczesnego prezydenta, Lecha Kaczyńskiego, mimo negatywnej opinii Prokuratury Generalnej. Ze względu na powiązania rodzinne Dubienieckiego z Kaczyńskim, ten akt ułaskawienia stał się jednym z najbardziej kontrowersyjnych w III RP. Później, Dubieniecki sprzedał ułaskawionemu spółkę DDGS Chemical Investments, którą prowadził z Robertem Drabą.