W 2011 Andrzej Duda, będący w 2009 ministrem prezydenckim odpowiedzialnym m.in. za sprawy ułaskawieniowe, na temat sprawy Adama S. wygłosił oświadczenie w Sejmie oraz zeznał w prokuraturze. Wtedy też tygodnik „Wprost” podał, że kancelaria Marka Dubienieckiego, ojca Marcina, za kadencji Lecha Kaczyńskiego złożyła w sumie 18 wniosków o ułaskawienie, a za jeden z nich, o czym napisał „Super Express”, kancelaria miała zainkasować 26 tys. zł. Takie zachowanie Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości, ocenił jako nieetyczne i dwuznaczne.
Pozostałe Według „Gazety Wyborczej” w czerwcu 2009 Dubieniecki miał w imieniu spółki Egzekutor Europejski namawiać jednego z wielkopolskich komorników, by ten przelał 5 mln zł wyprowadzonych z wrocławskiego SKOK-u, z czego 750 tys. zł miało trafić na konto kancelarii jego ojca. W sprawie tej jednak, jak twierdzi, występował wyłącznie jako adwokat, a następnie w charakterze świadka. Za oczerniające go artykuły przeciwko dziennikarzowi „Gazety Wyborczej” złożył pozew.