Grotowski rozwinął je w trakcie indywidualnej pracy z Ryszardem Cieślakiem nad rolą tytułową w Księciu Niezłomnym (1965). Jej efektem było nie tylko doprowadzenie do jednorazowego zaistnienia aktu (co prawdopodobnie udało się już w pracy z Cynkutisem), ale też do jego precyzyjnego zafiksowania i ponawiania w ramach spektaklu. Grotowski osobno pracował z całym zespołem, a osobno, indywidualnie z Cieślakiem. W tej zamkniętej, bardzo intymnej pracy reżyser pełnił – według jego własnego określenia – funkcję akuszera, pomagającego aktorowi w jego dramatycznym poszukiwaniu sobą. W trakcie trzeciego monologu Księcia Cieślak – za sprawą erotycznych doświadczeń – docierał do punktu kulminacyjnego swego aktorskiego czynu. Don Fernand wypowiadał go na centralnie umieszczonej drewnianej skrzyni, tworząc obraz jaśniejącego wewnętrznym blaskiem człowieka, mówiącego o śmierci będącej żywotem. Tadeusz Kornaś opisuje tę scenę:
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Akt całkowity · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.