Zdaniem Janusza Wróblewskiego z „Polityki” Najlepszy jest „zrealizowany w konwencji popularnego widowiska (współczesnej, lekko kiczowatej baśni)”, lecz zarazem „udowadnia, że można zwyciężać w każdych warunkach, wbrew logice, wychowaniu, podziałom politycznym i wszelkim innym obciążeniom”.

Bartosz Żurawiecki z pisma „Dwutygodnik” krytykował reżysera za promowanie prymitywnego kultu męskości i uprawianie świeckiej hagiografii: „Upraszcza [on] i moralizuje. A także idealizuje swoich herosów, również w obrazku. Górskiego gra obdarzony aryjską urodą Jakub Gierszał, znacznie atrakcyjniejszy wizualnie niż pierwowzór bohatera. Ulubieniec widowni nawet jako »śmieć« nie traci więc rysów idola”. Karolina Futyma z portalu Kulturatka ironizowała, że: „Etap narkotykowy w filmie zarysowany jest dosyć mocno, żeby nie powiedzieć przerysowany. Gierszał jako zombie, uciekający przed odbiciem w lustrze daje dużo do myślenia. Niestety nie dowiemy się dlaczego w jego życiu pojawiły się dragi, ale za to zobaczymy jak ksiądz Mateusz – znaczy Artur Żmijewski – bije na ekranie Cielecką, kiedy ta chce mu podać rosół”.