agenda-building), zgodnie z którym porządek dnia nie jest narzucany wyłącznie przez media, lecz współtworzony przez wiele podmiotów, w tym źródła informacji, polityków i samą publiczność.

Teoria nawiązuje do wcześniejszej obserwacji Bernarda Cohena, według którego prasa „nie odnosi sukcesu w mówieniu ludziom, co mają myśleć, ale jest zdumiewająco skuteczna w mówieniu im, o czym mają myśleć”. Sama agenda rozumiana jest jako uporządkowana według ważności lista zagadnień, którą można odtworzyć przez analizę tematów i czasu antenowego w przekazach albo przez sondaże opinii.

Poziomy Wyróżnia się dwa poziomy ustalania porządku dziennego. Poziom pierwszy dotyczy przenoszenia ważności samych tematów, czyli tego, które sprawy odbiorcy uznają za istotne. Poziom drugi, nazywany ustalaniem porządku atrybutów, dotyczy przenoszenia ważności wybranych cech opisywanych obiektów, a więc wpływu na sposób, w jaki odbiorcy postrzegają dany temat. W tym ujęciu teoria zbliża się do oraz torowania. Część badaczy traktuje jednak ramowanie jako mechanizm odrębny, oparty na dopasowaniu przekazu do wiedzy i przekonań odbiorcy, a nie na łatwości przywołania tematu z pamięci, na której opiera się ustalanie porządku dziennego.