W styczniu 1943 uchronił się przed wywózką prowadzoną przez Niemców w ramach akcji likwidacji mieszkańców getta. Do obozu zagłady w Treblince wywieziono jednak jego ojca. Podczas powstania w getcie ukrywał się z matką i innymi osobami w podziemnym schronie przy ul. Gęsiej 30 (tam pracował w szopie ), a później pod numerem 79 tej ulicy, gdzie śmierć poniosła jego matka. Menes ocalał w grupie ośmiu osób w jednej z części getta, a następnie ukrywał się na wysokich kondygnacjach zrujnowanych budynków getta. Po wykryciu przez Niemców tej grupy latem 1943 pozostał przy życiu jako jedna z dwóch ocalałych osób. Nawiązał kontakt z furmanem wywożącym złom z terenu zniszczonego getta, przez którego najpierw był dożywiany, a w sierpniu 1943 został wywieziony poza obszar getta, po czym spotkał się ponownie ze swoją ówczesną narzeczoną Zofią Owsianą. W późniejszym czasie ukrywał się w Warszawie, przeżył powstanie, po którym wyszedł z miasta wraz z ludnością cywilną i tymczasowo przebywał we wsi Grzędy aż do wkroczenia Armii Czerwonej.

Po wojnie W 1945 był podprokuratorem Prokuratury Sądu Okręgowego w Warszawie. W okresie PRL pracował jako adwokat.

Zmarł 14 marca 1979 i został pochowany na cmentarzu Komunalnym Północnym w Warszawie (kwatera W-V-2-8-5).

Z żoną Zofią Menes (1914–1997) miał syna Józefa (ur.