W czasie Powstania jako łączniczka „Ewa” była w plutonie łączności 228 w zgrupowaniu „Żyrafa II” w II Obwodzie Armii Krajowej „Żywiciel” na Żoliborzu. 29 września, w czasie skoncentrowanego natarcia ok. 2000 żołnierzy niemieckich i 16 czołgów na klasztor Sióstr Zmartwychwstanek na Żoliborzu, w którym broniło się 117 żołnierzy AK, zgłosiła się do nawiązania kontaktu z odciętym klasztorem. Stanisław Podlewski pisał: Łączniczka Ewa (Ewa Ponińska), dziewczyna odważna do szaleństwa, próbuje nawiązać łączność: w największym ogniu wiąże porwany kabel polowego telefonu. Ta dzielna dziewczyna trzy razy dociera do klasztoru. Osypana szarym pyłem, pokaleczona, w podartym odzieniu, niestrudzenie donosi amunicję, granaty, zabiera meldunki, podtrzymuje na duchu chłopców. Z tych walk wyniosła Virtuti Militari. […] Około godziny 16 łączniczka Ewa dociera do klasztoru z rozkazem, by powstańcy opuścili ruiny klasztoru. […] Później, na wieść o kapitulacji Powstania, Szesnastoletnia łączniczka Ewa, najdzielniejsza z dzielnych, odznaczona Virtuti Militari i dwa razy Krzyżem Walecznych, łka głośnoStanisław Podlewski, Rapsodia Żoliborska, PAX, Warszawa 1957, s. 334, 340, 418.Zgodnie z informacją w jej powstańczym biogramie, dostała ona tylko krzyż Virtuti Militari.