Nierozpoznana przez nikogo – na oczach zebranych tłumnie na Długim Targu gapiów – ścięła głowę elblążaninowi. Podstęp wyszedł na jaw i Sydonia została spalona na stosie. Niedługo potem władze Gdańska ufundowały bezgłowy pomnik na szczycie Katowni i w ten sposób uczciły pamięć niewinnie straconego dowódcy.
Wygląd figury Brak głowy klucznika nie jest dziełem dewastacji figury wykonanej z piaskowca ani zniszczeń powstałych w wyniku II wojny światowej, a celowym zamiarem van der Meera, który misternie odwzorował anatomiczny wygląd przeciętej szyi. Jednak pod koniec XIX wieku, podczas kapitalnego remontu zespołu Przedbramia niemieccy konserwatorzy dorobili klucznikowi głowę, ignorując fakt, że szyja nie kończyła się pęknięciem, a odwzorowaniem przeciętych tętnic, mięśni i kręgosłupa. Głowa przedstawiała oblicze mężczyzny w sile wieku z bujnym zarostem i gęstymi, zaczesanymi do tyłu włosami. Efekt nadgorliwości niemieckich konserwatorów został uwieczniony na przedwojennych fotografiach, które przetrwały do czasów współczesnych. Zespół Przedbramia, wraz ze zdobiącymi go elementami, uległ poważnym zniszczeniom pod koniec II wojny światowej.