36 Dywizja Piechoty (36 DP) – rezerwowa wielka jednostka piechoty Wojska Polskiego II RP.
W czasie kampanii wrześniowej dywizja walczyła w składzie Armii „Prusy”. Jej dwa pułki piechoty bez artylerii, zostały skoncentrowane w rejonie Końskich; od 5 września walczyła z XV Korpusem Armijnym. Została rozbita w lasach na południe od Szydłowca. Jej 164 pułk piechoty został zatrzymany na Wiśle i wszedł w skład Grupy „Sandomierz”. I i III dyon 40 pal skierowano do 24 DP, II dyon dołączył do Grupy „Dubno”.
Formowanie dywizji Rezerwowa 36 Dywizja Piechoty nie występowała w organizacji pokojowej Wojska Polskiego. Została zmobilizowana częściowo w mobilizacji alarmowej, a częściowo w mobilizacji powszechnej, na terenie Okręgu Korpusu Nr VI i X przez Brygadę KOP „Podole” oraz oddziały 11, 22 i 24 DP, a także 4 pułk saperów.
Mobilizacja dywizji odbywała się w dwóch rzutach: pierwszy rzut w mobilizacji alarmowej od 27 sierpnia i drugi rzut w mobilizacji powszechnej od 31 sierpnia 1939. Kwaterę główną dywizji, dowództwo 163 pułku piechoty, I i II batalion tegoż pułku mobilizował batalion KOP „Czortków”. III batalion 163 pp mobilizował batalion KOP „Borszczów”. batalion KOP „Kopyczyńce” zmobilizował III batalion 165 pułku piechoty. Dywizjon artylerii lekkiej KOP „Czortków" mobilizował I dywizjon artylerii lekkiej 40 pułku artylerii lekkiej. Kawalerię dywizyjną tworzył zmobilizowany szwadron kawalerii KOP „Czortków”.
Walki w kampanii wrześniowej W pierwszych dniach września 36 DP (rez.) pod dowództwem płk. Bolesława Ostrowskiego koncentrowała się w rejonie Szydłowca w ramach południowego zgrupowania Armii „Prusy” gen. Stefana Dąba-Biernackiego. W rejon Szydłowca dotarło faktycznie dowództwo dywizji, 163 pp, 165 pp bez III bp, kompania łączności i kawaleria dywizyjna. Nie dołączyły: 164 pp, III/165 pp, I i III dyon 40 pal i 46 batalion saperów.
4 września 163 pułk piechoty dotarł w rejon lasu „Kazanów”, poprzedzony plutonem kolarzy, który przeprowadził rozpoznanie na osi Końskie – Przedbórz. Do wieczora 4 września 36 Dywizja Piechoty zajęła stanowiska obronne nad rzeką Czarną. I batalion 165 pp obsadził odcinek Sielpia – Wiosna. 1 kompania zajęła stanowiska obronne na skraju lasu wzdłuż zbiornika wodnego na odcinku od szosy w Sielpi w kierunku miejscowości Piekło. 2 kompania obsadziła odcinek obrony wzdłuż rzeki Czarnej na prawo od szosy w Sielpi do miejscowości Wiosna. 3 kompania znalazła się w odwodzie zajmując skraj lasu frontem na szosę Gatniki – Wincentów. II batalion jako odwód dywizji znalazł się w lesie w rejonie Wincentów – Niebo. Miejsce postoju dowództwa batalionu – Sielpia, gospodarstwo Bednarzów.
163 pułk piechoty objął I batalionem odcinek: Cieklińsko – Ruda Maleniecka 2 kompania wraz z dwoma plutonami ckm zajęła pozycje obronne z zadaniem osłony południowego skrzydła pułku i obrony przeprawy przez Czarną w miejscowości Cieklińsko. 3 kompania wzmocniona plutonem ckm i plutonem działek ppanc. miała bronić przeprawy przez Czarną w Rudzie Malenieckiej. 1 kompania znalazła się w lesie obok stanowiska dowodzenia batalionu i pełniła rolę odwodu.
II batalion obsadził swymi siłami odcinek wzdłuż rzeki Czarnej od Rudy Malenieckiej do Maleńca. 4 kompania zajęła folwark i miejscowość Dęba osłaniając w ten sposób prawe skrzydło pułku. 5 kompania jako odwód dywizji znalazła się w lesie Kazanów, zajęła później miejscowość Brody. 6 kompania ugrupowała się obronnie w Maleńcu.
W nocy z 4 na 5 września wysłano w rejon Żarnowa kawalerię dywizyjną w celu nawiązania łączności z 29 Dywizją Piechoty oraz dla zabezpieczenia tego kierunku. III batalion przygotowywał pozycje obronne na odcinku Modliszewice – Sierosławice – Kazanów. Poszczególne kompanie wzmocnione ckm zajęły pozycje: 7 kompania – Modliszewice 8 kompania – Sierosławice 9 kompania – Kazanów.
5 września w lesie w rejonie miejscowości Niebo sformowano batalion zbiorczy z napływających rozbitków z 7 Dywizji Piechoty rozbitej w okolicach Częstochowy. Były to drobne oddziały 25 i 27 pułku piechoty oraz batalionu Obrony Narodowej „Kłobuck”. Przybyła też w pełnym składzie I bateria 7 pułku artylerii lekkiej. thumb|Pomnik w Kazanowie upamiętniający bitwę 36 dywizji piechoty w dniach 6-7 września 1939
Do 36 Dywizji Piechoty nie zdołały dołączyć: 164 pułk piechoty III batalion 165 pp 40 pułk artylerii lekkiej 36 kompania przeciwpancerna tabory
Zagrożenie atakiem na obszarze, w którym miała walczyć 36 Dywizja Piechoty, pojawiło się bardzo wcześnie. Oddział rozpoznawczy 1 Dywizji Pancernej, już 2 września, po opanowaniu trzech mostów na Warcie, dotarł w rejon skrzyżowania koło miejscowości Orzechowo skąd wysłał patrole. Jeden z nich pojawił się tego dnia około godziny 18 w Przedborzu, uchwycił most na Pilicy i ostrzelał miasto. Z garnizonu w Kielcach wysłano pluton piechoty wyposażony w karabiny ppanc., który wyparł Niemców z miasta. Przed południem 3 września Przedbórz zaatakowała zmotoryzowana kompania piechoty 1 Dywizji Pancernej wraz z czołgami, zmuszając Polaków do wycofania się. Nieprzyjaciel po ataku wycofał się na lewobrzeżne przedmieście i w nocy powrócił do swej dywizji, która kierowała się już na Piotrków. Przed świtem 4 września Przedbórz obsadziła 5 kompania 76 pp 29 Dywizji Piechoty. Po południu 5 września oddziały 46 Dywizji Piechoty Wehrmachtu wsparte 101 pułkiem piechoty i 14 pułkiem artylerii z 14 Dywizji Piechoty, uderzyły z marszu na miasto wypierając z niego 5 kompanię, która poniosła duże straty. W tym samym czasie dowództwo 10 Armii skierowało do Przedborza 1 Dywizję Lekką stanowiącą odwód armii, aby przyśpieszyć działania wzdłuż osi Przedbórz–Końskie–Radom. 6 września po południu do lasów koło Przedborza dotarł 23 pułk Ułanów Grodzieńskich wraz z 2 baterią 3 dywizjonu artylerii konnej ze składu Wileńskiej Brygady Kawalerii. Dowódca pułku ppłk dypl. Miłkowski, po rozpoznaniu sił przeciwnika zamierzał zdobyć miasto atakiem z zaskoczenia. W czasie przygotowania do ataku nadszedł jednak radiogram nakazujący powrót do brygady, która miała w tym czasie przemieszczać się do Niewierszyna. Pułk zgodnie z rozkazem wyruszył we wskazany rejon i dotarł tam 7 września.
6 września rano 1 Dywizja Lekka przekroczyła w Przedborzu Pilicę i działając z rejonu Czermna dotarła ok. godziny 20 pod pozycje I batalionu 163 pp w Rudzie Malenieckiej, próbując z marszu zdobyć przeprawę. 3 kompania wraz z plutonem kolarzy wyparła Niemców z Rudy Malenieckiej i przeszła na wschodni brzeg rzeki, wysadzając most i tamy stawów. Tego samego dnia przed południem na linii Sielpia - Piekło, żołnierze I batalionu 165 pp odparli niemiecki podjazd czołgów z 3 Dywizji Lekkiej, który zawrócił w stronę Mniowa.
6 września wieczorem zarządzono odwrót dywizji w rejon Skarżyska, gdyż zaistniała realna groźba oskrzydlenia dywizji przez Niemców. Na prawym skrzydle 19 i 29 Dywizje Piechoty północnego zgrupowania Armii Prusy zostały rozbite i ich resztki znajdowały się w odwrocie. Trzy bataliony, niekompletnej jeszcze 3 Dywizji Piechoty, stanowiące przedłużenie lewego skrzydła 36 Dywizji Piechoty, walczące w rejonie Krasna – Luta – Samsonów z nacierającą 3 Dywizją Lekką, po ciężkich walkach wycofywały się w kierunku Skarżyska. Dowództwo 36 Dywizji Piechoty podjęło decyzję, aby rozpocząć odwrót dopiero w nocy z 7 na 8 września, natomiast 7 września bronić się na pozycjach wokół Końskich.
Rankiem 7 września 163 pułk piechoty obsadził II batalionem odcinek Modliszewice – Sierosławice, a batalionem III Kazanów. I batalion jako odwód znalazł się w lesie „Karolinów”. I batalion 165 pułku piechoty zajął pozycje na skraju lasu pod Rogowem, a II batalion 165 pułku piechoty w rejonie Koziej Woli. Batalion zbiorczy z 7 Dywizji Piechoty obsadził stanowiska na skraju lasu pod Piłą, a I bateria 7 pal w centrum ugrupowania. Kawaleria dywizyjna stanowiła ubezpieczenie w rejonie Baryczy. Około południa po przygotowaniu artyleryjskim ruszył atak Niemców na pozycje 36 Dywizji Piechoty. Podczas zaciętych walk płonący Kazanów kilkakrotnie przechodził z rąk do rąk. Ostatecznie kontratak na bagnety odwodowego I batalionu 163 pułku piechoty wyrzucił wroga ze wsi. W czasie, kiedy toczyła się walka na przedpolach Końskich pod Rogowem i Baryczą pojawiły się patrole motocyklistów Wehrmachtu. I batalion 165 pułku piechoty stanowiący straż boczną dywizji w tym rejonie, rozbił te wysunięte oddziały niemieckie.
Po bitwie pobieżne obliczenia wykazały, że I i III batalion 163 pułku piechoty straciły ok. 30-40 procent żołnierzy zabitych, rannych i zaginionych.
Po zmroku dywizja rozpoczęła odwrót podzielona na dwie kolumny. Główna poszła na Furmanów – Hutę – Barak, a boczna skierowała się na Kozią Wolę – Majdów – Skarżysko Książęce.
Dowódca dywizji pułkownik Ostrowski idąc na czele polskiego zgrupowania wraz ze sztabem, kompanią sztabową i łączności oraz z kawalerią dywizyjną, przekroczył o świcie 8 września szosę Skarżysko – Szydłowiec. W leśniczówce w lesie Bór pomiędzy miejscowościami Barak i Skarżysko-Książęce ulokował sztab dywizji ubezpieczając miejsce swego postoju od południa kompanią sztabową, a od północy kawalerią dywizyjną. Zamierzał podjąć próbę utrzymania tego odcinka szosy do czasu nadejścia reszty dywizji.
W tym samym czasie oddziały 2 Dywizji Lekkiej po opanowaniu Skarżyska ruszyły przez Odrowąż na Niekłań, rozbijając po drodze II batalion 165 pułku piechoty, stanowiący ubezpieczenie cofającej się dywizji, z batalionu ocalała tylko 6 kompania. Natomiast batalion zbiorczy z 7 Dywizji Piechoty zaskoczony przez czołgi w rejonie Piły zdołał wycofać się do lasu. thumb 8 września około godziny 12 niemieckie oddziały zmotoryzowane, wyjeżdżające ze Skarżyska w stronę Szydłowca uderzyły na zgrupowanie pułkownika Ostrowskiego. Uderzenie przejęła jako pierwsza kompania sztabowa. Główna kolumna maszerujących pułków 36 Dywizji Piechoty znajdowała się jeszcze daleko na zachód-pod miejscowością Antoniów i nie mogła przyjść z pomocą obrońcom. W obliczu przewagi nieprzyjaciela, polskie oddziały musiały wycofać się do miejscowości Barak, gdzie broniły się jeszcze do godziny 14. Na skutek ciągłych ataków Niemców i szczupłości sił polskich, pułkownik Ostrowski wydał rozkaz odesłania taborów i kompanii łączności do Iłży. Natomiast sam z pozostałymi siłami wycofał się przez Szydłowiec – Wierzbicę – Skaryszew w kierunku Kozienic. Kawaleria dywizyjna zmuszona do odwrotu, odeszła przez Wierzbicę – Pionki i wraz z resztkami kawalerii dywizyjnej 12 Dywizji Piechoty, rozbitej po bitwie pod Iłżą, przekroczyła Wisłę pod miejscowością Regów Stary. Następnie szwadron kawalerii dywizyjnej 36 Dywizji Piechoty został włączony do 4 pułku Ułanów Zaniemeńskich podczas odtwarzania tego pułku i walczył w jego składzie do 24 września.
Dowódca 163 pułku piechoty pułkownik Nakoniecznikoff na wieść o odcięciu dowództwa dywizji od głównych sił i po zorientowaniu się w ogólnej sytuacji, przejął dowodzenie nad całością dywizji. Oddziały 36 Dywizja Piechoty około godziny 16.00 po dojściu do szosy Skarżysko-Szydłowiec, po której odbywał się już ruch oddziałów 2 Dywizji Lekkiej, ruszyły do natarcia. I batalion 163 pp miał nacierać w kierunku leśniczówki Barak i dalej na wschód. Zadaniem II batalionu 163 pp jako prawoskrzydłowego było zlikwidowanie nieprzyjaciela na szosie i obsadzenie południowego skraju lasu „Szydłowiec”. Pozostałe oddziały miały włączać się do walki w miarę nadchodzenia w rejon szosy.
Tuż przed rozpoczęciem bitwy szosą od strony Szydłowca nadciągnął pluton Niemców z działkiem ppanc. Dostał się on w polską zasadzkę i został doszczętnie zniszczony. Następnie ze Skarżyska Książęcego wyjechała kolumna pancerna i po przejechaniu mostu nad strumykiem dostała się w ogień polskich działek ppanc. i I baterii 7 pal.