thumb|240px|Maksymilian Gierymski, Jabłoń nad potokiem (1868), Muzeum Narodowe w Krakowie thumb|240px|Maksymilian Gierymski, Patrol powstańczy, 1872-1873, olej na płótnie, 60 × 108 cm, Muzeum Narodowe w Warszawie thumb|240px|Maksymilian Gierymski, Powstaniec z 1863 roku, 1869 thumb|240px|Maksymilian Gierymski, Wyjazd na polowanie, 1867 thumb|240px|Maksymilian Gierymski, Potyczka z Tatarami, 1867 Maksymilian Dionizy Gierymski (ur. 9 października 1846 w WarszawieAkta stanu cywilnego parafii rzymskokatolickiej św. Andrzeja w Warszawie, rok 1846, akt nr 579., zm. 16 września 1874 w Reichenhall) – polski malarz, współtwórca polskiego realistycznego malarstwa pejzażowego XIX w., przedstawiciel szkoły monachijskiej, starszy brat Aleksandra Gierymskiego.

ŻyciorysNad życiem rodziny Gierymskich, w tym także Maksymilina, ciążyła bliżej nieokreślona, zagadkowa „aura tragizmu”. Wspominał o niej dwukrotnie, enigmatycznie i jej nie wyjaśniał, młodszy kolega Maksymiliana – malarz i krytyk artystyczny Stanisław Witkiewicz (1951–1915). Następująco sformułował ją kolega i przyjaciel artysty B.Łaszczyński (1842–1909): „W życiu rodziny Gierymskiego był jakiś bolesny fakt” [...] – zob. B. Łaszczyński, Notatka biograficzna, w: E.Świeykowski: Pamiętnik Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie 1954–1904, Kraków, 1905 – za: Maciej Masłowski: Maksymilian Gierymski i jego czasy, PIW, wydanie 2, Warszawa 1976, s.24 i 343, przypis 9. Później, w XX wieku usiłował ją rozwikłać autor monografii Maksymiliana, historyk sztuki Maciej Masłowski. W wywiadzie udzielonym w 1974, w stulecie śmierci Maksymiliana, dziennikarce „Expressu Wieczornego” Halinie Grubert, która wspomniała o „tajemnicy rodowej kładącej się tragicznym cieniem na życiu artysty i jego rodzeństwa” – powiedział: „może poznałbym ją, gdyby nie to, że raz w życiu spóźniłem się i to zaledwie o parę godzin. Osoba, która może by wyjaśniła tę tajemnicę, poszła do grobu. Była ją senator, pułkownikowa Macieszyna, dawna przyjaciółka rodziny Gierymskich. Umawiała się ze mną przez telefon: >>Wszystko Panu powiem o Maksie, o jego miłości i rodzinnej tragedii<<. Niestety nie zdążyła mnie przyjąć” – zob. „W 100-lecie śmierci – O Maksymilianie Gierymskim pierwszym w Polsce malarzu-realiście – rozmawiamy z Maciejem Masłowskim. Rozmawiała Halina Grubert, „Express Wieczorny”, 1974. Poniekąd potwierdzeniem przytoczonych wypowiedzi jest tragiczny los szczególnie ukochanej, starszej siostry Maksa Balbiny z Gierymskich Szeligowej – „Bini” (ur. 31 marca 1845) zmarłej 23 stycznia 1867 – „przy dziecku” i pochowanej w letargu. [...] "Ulubienica Maksa, piękna dziewczyna. Wyszła za mąż za oficera rosyjskiego, Szeligę, którego oddział stacjonował na Powązkach. Tam rezydował także jej stryj Kazimierz, podobnie jak ojciec 'dozorca budynków wojskowych'. Może u niego poznała swojego męża. Żyła krótko. Zmarła 'przy dziecku' 23 stycznia 1867 roku. Pochowana w letargu, odkopana, pogryzione ręce, zmieniona pozycja ciała. Koszmar” (Maciej Masłowski: Maksymilian Gierymski i jego czasy, wyd. 2, 1976, PIW, s. 31 także przypis nr 22, s. 344, w którym podano: "Informacje dotyczące B.Gierymskiej pochodzą od p. I.Kłyszewskiej". Był synem Józefa, wieloletniego administratora wojskowego Szpitala Ujazdowskiego w Warszawie i Julii z KielichowskichBrak szczegółowych informacji dotyczących genealogii matki artysty. „W księgach metrycznych parafii sw. Aleksandra występuje kilkakrotnie jako Julia albo Julianna z Kielichowskich urodzona – rozmaicie – w granicach od 1813 do 1818 roku, a więc o kilkanaście lat od męża młodsza. Dodajmy, że była drugą żoną Józefa Gierymskiego. Pierwsza Teresa z Kossocińskich, zmarła 21 maja 1835 roku - wedle nagrobka na Powązkach. Z listów Maksa i Aleksandra niewiele możemy się dowiedzieć o matce. Dopiero jej niespodziewana choroba i zgon, który nastąpił 8 grudnia 1868 roku odbiły się w ich monachijskiej korespondencji w słowach pełnych żalu. W akcie jej zgonu (księgi metryczne parafii Św.Aleksandra w Warszawie za rok 1868, nr 529) podano, że była „córką rodziców nie znanych zeznającym”, a zeznającymi byli jej mąż „Józef Gierymski zarządzający budynkami wojskowymi i Walenty Jaworski, stolarz”. Autor monografii Maksymiliana Gierymskiego Maciej Masłowski skomentował tę informację następująco: "Trudno uwierzyć, żeby mąż nic nie wiedział o rodzicach żony. W każdym razie genealogia jej nie jest dla nas jasna” – zob. Maciej Masłowski: Maksymilian Gierymski i jego czasy, wydanie drugie, op.cit., s. 31 i 344, przypis 21.. Urodził się w 1846 roku przy ulicy Zatyłki (która wówczas biegła za tyłami koszar Mirowskich łącząc Plac Mirowski w Warszawie z ulicą Elektoralną – stąd nazwa).Ulica łącząca w XVIII wieku i pierwszej połowie XIX wieku Plac Mirowski w Warszawie z ulicą Elektoralną – Maciej Masłowski: Maksymilian Gierymski i jego czasy, Warszawa 1976, wydanie drugie, PIW, s.34.. W 1862 ukończył warszawskie Gimnazjum Realne o profilu matematyczno-przyrodniczym i zapisał się do Instytutu Politechnicznego i Rolniczo-Leśnego w Nowej Aleksandrii. Równocześnie pobierał lekcje gry na fortepianie. Muzyka pozostawała jego pasją do końca życia. Jako siedemnastolatek uczestniczył w powstaniu styczniowym. W 1863 porzucił uczelnię i wstąpił do oddziału powstańczego. W 1865 kształcił się w warszawskiej Klasie Rysunkowej. W 1867 roku otrzymał stypendium rządowe, dzięki któremu wyjechał do Monachium, gdzie wstąpił do Akademii Sztuk Pięknych (Antikenklasse: immatrykulacja 26 VII 1867 r.). Wraz z innymi polskimi malarzami tworzył tzw. grupę monachijską. W 1868 przyjęty został do monachijskiego Kunstverein. W 1872 podczas wizyty w kraju zakochał się bez wzajemności w Paulinie Tomaszewicz (była to miłość jego życia). W 1872 na międzynarodowej wystawie w Berlinie otrzymał medal i dyplom za Wiosnę w małym miasteczku. Brał udział także w wystawach międzynarodowych w Monachium (1869) i Wiedniu (1873). W 1873 przebywał w Rzymie. W 1874 został członkiem Akademii Sztuki w Berlinie. Zmarł na gruźlicę w wieku niespełna 28 lat. Pochowany w Bad Reichenhall na cmentarzu przy kościele św. Zenona. Grobowcem opiekował się Jerzy Mycielski. Jakub Juszczyk namalował obraz „Grób Maksymiliana Gierymskiego w Reichenhall”Płaskorzeźbione portrety w drzewnie małopolskiego artysty nowości Illustrowane 1924 nr 8 s. 4 ..

Relacje rodzinne i osobowość Maksymiliana Gierymskiego zarysowała Maria Kuczborska, córka siostry artysty Klotyldy w liście do Wiktora GomulickiegoList Marii Kuczborskiej do Wiktora Gomulickiego z 26 czerwca 1901, rękopis w zbiorach Ossolineum, nr inw. 5384/II – zob.: Maciej Masłowski: Maksymilian Gierymski i jego czasy, PIW, wydanie drugie Warszawa 1976, s. 344, praypis 29., w którym pisałaMaciej Masłowski: Maksymilian Gierymski i jego czasy, wydanie drugie Warszawa 1976, PIW, s. 33 i 344 - przypis 22..:

Twórczość Maks Gierymski – zwolennik realizmu i poglądu współczesnego mu H. Taine’a, że dzieło sztuki nie jest izolowane, lecz jest – w danej epoce – elementem szerszej całościH. Taine: Philosophie de l’art, Paris 1901 – cyt. według: S. Krzemień-Ojak: Taine, Warszawa 1966, s. 165. – swe credo zanotował (1873) w „Dzienniku”. Brzmi ono następująco„Ze spuścizny po Maksie Gierymskim”, podał do druku M. Pawlikowski, „Lamus”, 1912/1913, cz.II.:

Zasadnicza część jego dorobku malarskiego powstała w ciągu niespełna 6 lat (1869-1874). Malował sceny batalistyczne i rodzajowe, sceny myśliwskie z XVIII w. utrzymane w stylu rokoka (tzw. zofty), epizody z powstania styczniowego oraz nastrojowe pejzaże z Mazowsza i Podlasia (prowincjonalne miasteczka, polne drogi, wiejskie karczmy i chaty). Zajmował się też ilustracją książkową. Wywarł duży wpływ na twórczość m.in. Józefa Chełmońskiego, Stanisława Witkiewicza i swego brata Aleksandra.

Zwracano uwagę na zamiłowanie M.Gierymskiego do muzyki i zdobytą już we wczesnych latach młodości kulturę muzyczną. Zwracano też uwagę na związki malarstwa i muzyki – analogie strukturalne między twórczością plastyczną i muzyczną w jego twórczości. Pisał o tym następująco autor monografii o M. Gierymskim Maciej Masłowski: „O czymś zupełnie innym myślał Gierymski, spowiadając się z tajemniczych, jemu tylko w całej pełni zrozumiałych, dla niego tylko uchwytnych związków swojej sztuki. Nie myślał o przedmiotach czy zjawiskach wydających dźwięki, ale o samej istocie muzyki i malarstwa, o ich wewnętrznych pokrewieństwach, o możliwościach transpozycji strukturalnych elementów muzyki do malarstwa i odwrotnie. Brał rzecz bez porównania głębiej i trudniej. »Linie i kolory zastępują muzyczne interwale, na miejsce harmonii dźwięków podstawia się harmonię kolorów« – ależ to wybiega w daleką przyszłość, dźwięczy jak malarstwo Czurlanisa, barwi się jak muzyka Debussy’ego”Maciej Masłowski: Maksymilian Gierymski i jego czasy, PIW, wydanie 2, Warszawa 1976, s. 48–53..

Pozycję Maksymiliana Gierymskiego w środowisku artystów polskich pracujących w drugiej połowie XIX wieku w Monachium scharakteryzował niemiecki historyk i krytyk sztuki Adolf Bayersdorfer (1875)Jan Lam: „Pogadanki”, „Tydzień Literacki, Artystyczny, Naukowy i Społeczny” 1875, nr 6.Cyt. za: Maciej Masłowski: Maksymilian Gierymski i jego czasy, PIW, wydanie drugie, Warszawa, 1976, s. 334–336.:

Na osiągnięcia artysty w dziedzinie koloru zwracał później (1960) także uwagę Tadeusz Dobrowolski, pisząc: „Kolor Gierymskiego, w zasadzie lokalny, zgodny zatem z praktyką realizmu, wyraża się w bardzo szlachetnych, ciepłych i łagodnych, to znowu srebrzystych lub zimnych, czasem zaś zadziwiająco odważnych harmoniach”Tadeusz Dobrowolski: Nowoczesne malarstwo polskie, tom 2, Wrocław – Kraków, 1960, wyd. Ossolineum, s. 123.

Uwzględniając nader krótki, zaledwie sześcioletni okres twórczości Maksa Gierymskiego i wczesną jego śmierć w wieku niespełna 28 lat, można przyjąć, że jego wysoko doceniane osiągnięcia twórcze były zaledwie wstępnym sygnałem niezrealizowanych możliwości. Tak to pojmował między innymi Stanisław Witkiewicz piszącStanisław Witkiewicz: Aleksander Gierymski, pisma wybrane pod red. J.Z. Jakubowskiego, Warszawa 1950, t. II, s. 154–155 – także: Stanisław Witkiewicz: Pisma zebrane pod redakcją J.Z. Jakubowskiego i Marii Olszanieckiej, tom 2, Wydawnictwo Literackie, Kraków, 1974, s. 448–449.:

Nawiązując do wyżej cytowanych poglądów krytyków sztuki – między innymi Stanisława Witkiewicza – na spuściznę malarską Gierymskiego – M. Masłowski, autor jego monografii, usiłował zarysować linię jego twórczego rozwoju. Rozpatrując jego ostatnie, późne prace malarskie („Pochód Kozaków”, szkic do „Polowania”, „Pejzaż miejski”) oceniał, że „kierunek owych linii prowadzących do idealnego szczytu, zdaje się wskazywać na kolor”. Był to wówczas jednak tylko nader wyrafinowany kolor lokalny, a nie dywizjonistyczny impresjonizm, który niebawem (1875) miał się we Francji rozpocząćM. Masłowski, op. cit. s. 337–338..

Kalendarium życia i twórczości