Unplugged – album koncertowy amerykańskiego zespołu muzycznego Alice in Chains, opublikowany 30 lipca 1996 nakładem wytwórni Columbia. Jest on zapisem występu z serii MTV Unplugged, który miał miejsce 10 kwietnia 1996 w nowojorskim Majestic Theatre w Brooklyn Academy of Music (BAM). Produkcją muzyczną zajął się Toby Wright, telewizyjną Alex Coletti, a całość wyreżyserował Joe Perota. Muzycy przygotowali zestaw trzynastu utworów, zaaranżowanych w akustycznych wersjach. Na koncercie grupa wystąpiła w pięcioosobowym składzie – Scott Olson pełnił rolę drugiego gitarzysty. Był to zarazem pierwszy publiczny występ Alice in Chains od przeszło dwóch lat. Retransmisja koncertu odbyła się 28 maja 1996 w MTV. Wydawnictwo promowały single „Over Now” i „Would?”.

Album uzyskał zróżnicowane oceny ze strony krytyków. Zwracali oni uwagę na techniczne umiejętności zespołu, a także panujący przygnębiający klimat, mimo akustycznej oprawy. Część z nich pozytywnie wyrażała się o nowych aranżacjach cięższych brzmieniowo piosenek z dwóch albumów studyjnych Dirt (1992) i Alice in Chains (1995), natomiast krytykowano odtworzenie oryginalnych wersji kompozycji pochodzących z minialbumów Sap (1992) i Jar of Flies (1994). 17 sierpnia 1996 Unplugged zadebiutował na 3. pozycji w zestawieniu Billboard 200.

23 września otrzymał od zrzeszenia amerykańskich wydawców muzyki Recording Industry Association of America (RIAA) certyfikat platynowej płyty, za sprzedaż miliona egzemplarzy. Dzień później Unplugged uzyskał certyfikat złotej płyty od organizacji Music Canada (MC), przekroczywszy próg sprzedaży 50 tys. egzemplarzy. 31 grudnia 2008 stowarzyszenie Australian Recording Industry Association (ARIA) przyznało albumowi certyfikat złotej płyty, za sprzedaż 35 tys. nośników. 1 lipca 2022 Unplugged otrzymał od British Phonographic Industry (BPI) certyfikat srebrnej płyty w Wielkiej Brytanii, osiągnąwszy próg 60 tys. kopii. 5 sierpnia RIAA przyznało płycie certyfikat 2-krotnej platyny, za sprzedaż przekraczającą 2 miliony egzemplarzy w Stanach Zjednoczonych.

Po latach występ Alice in Chains otrzymał przychylniejsze opinie w retrospektywnych recenzjach, zyskał miano kultowego oraz przeszedł do historii jako jeden z bardziej pamiętnych i ważniejszych w całej serii MTV Unplugged. W 1999, 2007 i 2010 na rynku ukazały się reedycje albumu w formatach DVD, specjalnym pakiecie CD/DVD i na winylu.

Geneza

Po wydaniu w listopadzie 1995 trzeciego albumu studyjnego Alice in Chains; ., zespół ponownie zrezygnował z aktywności koncertowej. Powodem tej decyzji było pogłębiające się uzależnienie Layne’a Staleya od heroiny oraz jego stopniowa izolacja od członków grupy, przyjaciół i rodziny. W wywiadach prasowych muzycy unikali jednoznacznych deklaracji na temat trasy, argumentując, że w przeszłości byli wielokrotnie zmuszeni odwoływać zaplanowane występy. W marcu 1996 Jerry Cantrell wystąpił w epizodycznej roli mężczyzny obsługującego ksero (Jesus of CopyMat) w filmie Jerry Maguire (reż. Cameron Crowe), wypowiadając jedną kwestię. Scenę z udziałem gitarzysty i odtwórcy głównej roli Toma Cruise’a nagrano w Kinko’s na Bulwarze Zachodzącego Słońca w Los Angeles w Kalifornii. W tym samym czasie stacja MTV zwróciła się do zespołu z propozycją akustycznego występu w ramach serii MTV Unplugged. Negocjacje prowadził odpowiedzialny za wyszukiwanie talentów Rick Kirm. „Z pewnością mogliśmy to zrobić jakiś czas temu […] TV mnie przeraża. Ciężko brzmieć dobrze w telewizji, zwłaszcza dla zespołu jak nasz, który jest trochę surowy i szorstki” – wspominał Cantrell na łamach „Guitar School”. Muzycy mieli już doświadczenie z muzyką akustyczną, prezentując swe łagodniejsze oblicze na dwóch minialbumach – Sap (1992) i Jar of Flies (1994); ; ; ., na których brzmienie wpłynęło zamiłowanie Cantrella do tradycji twórców-wykonawców z lat 60. i 70. XX wieku.

Pierwsze próby rozpoczęły się w Seattle w stanie Waszyngton. Sean Kinney – odnosząc się do problemów panujących wewnątrz grupy – stwierdził: „Stało się bardziej oczywiste, że jeśli rzeczy się nie zmienią, nie będziemy mogli wyjść i zagrać z naszym potencjałem – na tym poziomie. Nie możemy nawet przezwyciężyć półtora tygodnia bez jakiegoś dramatu i przerażającego g***a. To prawda, zacząłem przygotowywać się psychicznie na wersję mówiącą: «to się skończyło». Podobnie z MTV Unplugged – spytali czy to zrobimy”. Według Alexa Colettiego, producenta wykonawczego współpracującego z MTV, fakt, że zespół nie koncertował od pewnego czasu, był czynnikiem wpływającym na korzyść. „Jeśli grasz co wieczór w arenach i dużych miejscach rockowe występy, odłączenie się od tego, gdy siedzi to w twojej głowie, jest naprawdę trudną rzeczą”.

Coletti udał się do miejsca prób w Seattle, by sprawdzić, jak muzycy dopasowali się do parametrów występu – od instrumentów oraz sprzętu, po ustawienie na scenie. Członkowie zespołu do współpracy zaprosili Scotta Olsona, grającego w owym czasie z Heart jako drugi gitarzysta. „Przed tym koncertem poszedłem do sali prób Alice in Chains w Seattle. Gdy tam wszedłem, ucieszyłem się, że widzę Layne’a jedzącego kurczaka z kubełka. Miał na dłoniach rękawiczki-mitenki, które były całe uwalone tłuszczem, więc nie podał mi dłoni, ale stuknęliśmy się łokciami. Był bardzo przyjazny. To, że zobaczyłem go jak je, rozwiało nieco moje obawy związane z jego stanem zdrowia. Był w dobrej formie i sądzę, że gdy dotarł do Nowego Jorku, nadal był w dobrej formie” – wspominał Coletti.

Nagranie Przygotowania thumb|left|Z uwagi na duże zainteresowanie, cena biletu na koncert zespołu w ramach MTV Unplugged osiągała na czarnym rynku sumę 500 dolarów thumb|Próby poprzedzające występ muzycy odbywali w Sony Music Studios (na zdj. wejście do budynku, 2007) Na początku kwietnia muzycy udali się do Nowego Jorku, gdzie na 10 kwietnia był ustalony termin występu – pierwszego od ponad dwóch lat (ostatni koncert zespołu odbył się 7 stycznia 1994). Mike Inez stwierdził: „Na pewno nie jest czymś, co mieliśmy w planach. Po prostu przed wspólnymi koncertami z Kiss mieliśmy trochę wolnego czasu. Zebraliśmy się więc, by trochę pojammować, i wyszła z tego sesja dla MTV”. Bilety trafiły do sprzedaży w cenie 25 dolarów i zostały wyprzedane po kilkunastu minutach.

Występ zaplanowano w nowojorskim Majestic Theatre (obecnie BAM Harvey Theater) w Brooklyn Academy of Music. Ostatnie próby muzycy odbywali w Sony Music Studios i według zatrudnionego do roli producenta Toby’ego Wrighta, wypadły one „bardzo dobrze”. Jak wspominał Coletti w ramach przygotowań „tamtejszy dyrektor artystyczny odrestaurował to miejsce tak, by celowo wyglądało na «trochę zniszczone». Dowiedziałem się od pracowników scenicznych, że wystrzelali dziury w ścianach w głębi sceny, aby stworzyć pęknięcia. Ale całą łuszczącą się farbę celowo malowano ręcznie, co dało piękny efekt. Masz ten kształt miski, półkolisty amfiteatr, i to było idealne dla Unplugged. Spośród wszystkich wykonawców, których tam nagrywaliśmy, było to najdoskonalsze dla Alice [in Chains]. Miało się nieodparte wrażenie starego teatru, poczucia historii, mroku, wystarczająco dużo nastrojów i piękna artystycznego”.

Na krótko przed rozpoczęciem występu Coletti otrzymał prośbę na dekorację sceny lampami lava. „Dostałem je zbyt późno. Widocznie ten rodzaj lamp musi być rozgrzany, włączony na chwilę, zanim zrobią to co mają za zadanie wykonać” – argumentował. W wyniku tej sytuacji, lampy nie w pełni wykorzystały swój potencjał wizualny, podkreślając spokojny ton koncertu. Dodatkowo scenę oświetlały duże białe świece, zakupione przez Staleya na targu Pike Place Market w Seattle.

Ze względu na różowy kolor włosów Staleya, dyrektor oświetlenia starał się dopasować tło, które kontrastowałoby z jego fryzurą. Gdy muzycy wykonywali test dźwięku i próbę przed kamerą, paletę kolorów wybrano na podstawie każdego z utworów, który reżyser oświetlenia słyszał. Fakt, że zespół miał już określoną setlistę i przekazał ją MTV z wyprzedzeniem, pomógł przygotować oświetlenie. Odpowiedzialny za produkcję telewizyjną Coletti nadzorował proces z ciężarówki produkcyjnej znajdującej się na zewnątrz budynku. Z kolei Wright odpowiadał za produkcję audio i również pracował we wspomnianej ciężarówce. Informował on także członków zespołu, co brzmiało dobrze, a co należało przerobić.

Występ thumb|left|Majestic Theatre (obecnie BAM Harvey Theater) – miejsce koncertu Unplugged (na zdj. w 2013) Na nagranie występu Alice in Chains przeznaczono dwie godziny – od 20:00 do 22:00, z kolei publiczność wpuszczono do teatru o 19:00. Przed rozpoczęciem wystąpiły nieprzewidziane komplikacje; Cantrell doznał zatrucia pokarmowego po zjedzeniu hot-doga kupionego na rogu ulicy, przez co nieustannie wymiotował. Na wypadek gdyby poczuł się źle w trakcie występu, na scenie obok stolika ustawiono kosz. Randy Biro, technik gitarowy Cantrella, i Staley odczuwali przed występem silny głód narkotyczny. Wokalista miał ze sobą starą szklaną butelkę z korkową nakrętką zawierającą gotową heroinę, której niewielką ilość zażył nim wyszedł na scenę.

W przeciwieństwie do Nirvany i ich występu z 1993, którego połowę objęły niemal covery, muzycy Alice in Chains postawili na autorski materiał, przygotowując trzynaście utworów, zaaranżowanych w nowych wersjach. Zestaw objął materiał odzwierciedlający wszystkie etapy rozwoju grupy, z wyjątkiem debiutanckiego albumu studyjnego Facelift (1990), choć w pierwotnym założeniu muzycy planowali zagrać „We Die Young” i „Love, Hate, Love”, lecz zrezygnowali z uwagi na ograniczenia czasowe. Na koncercie obecnych było 400 osób, choć chętnych do wejścia było kilka tysięcy.

Występ rozpoczął się od utworu „Nutshell”, pochodzącego z minialbumu Jar of Flies (1994). Cały koncert, ze względu na prace związane z ustawianiem kamer, oświetlenia, doboru dźwięku oraz dużą ilość pomyłek w utworach, które trzeba było rejestrować po kilka razy (m.in. „Got Me Wrong” wykonywano cztery razy), trwał ponad trzy godziny. Jedynie „Brother”, „No Excuses”, „Rooster”, „Heaven Beside You” i „Over Now” nagrano za pierwszym podejściem. Staley kilkukrotnie mylił się w tekście przy „Sludge Factory”. Wright przyznawał, że mogło mieć to związek ze stresem i zdenerwowaniem, ponieważ ówczesny prezes Columbia, Don Ienner, i szefowa Sony, Michele Anthony – do których bezpośrednio nawiązuje fragment tekstu – siedzieli na widowni naprzeciw wokalisty. Po kilku próbach, z których ostatnią Staley przerwał po przypadkowej pomyłce w tekście (zaśpiewał on drugi wers z drugiej zwrotki w pierwszej), Cantrell zażartował, zwracając się do publiki: „Możemy sobie pozwolić na kilka takich wpadek, minęło trochę czasu. Po prostu macie okazję usłyszeć więcej, to wszystko”, po czym obydwaj zaczęli się nawzajem zaczepiać w humorystycznym duchu, a kulminacją było pytanie Staleya: „Co mnie tu motywuje?”, co wywołało aplauz i śmiech publiczności. Następnie zespół udanie nagrał piosenkę.

„Występ Layne’a podczas tego koncertu bardzo zapadł wszystkim w pamięć. Jego głos, zwłaszcza podczas śpiewania «Down in a Hole», nadal przyprawia mnie o łzy. Tego wieczoru kilka razy musiałem przywołać się do porządku i przypomnieć sobie, że mam się skupić na akordach i na tym, że jestem tu w pracy. Ale Layne był po prostu zachwycający. Hipnotyzujący.”– Mike Inez