We Die Young – utwór amerykańskiego zespołu muzycznego Alice in Chains z 1990, napisany przez Jerry’ego Cantrella. W lipcu został wydany nakładem wytwórni Columbia jako debiutancki singel, a w sierpniu zamieszczony na pozycji otwierającej pierwszy album studyjny Facelift (1990). Prócz nośnika CD rozszerzone edycje singla na kasecie i 12”-calowym winylu, zawierające na stronie B piosenki „It Ain’t Like That” i „Killing Yourself”, miały formę minialbumu, wydanego w limitowanym nakładzie.
Pierwsze demonstracyjne nagranie utworu powstało w 1989 w London Bridge Studio w Seattle w stanie Waszyngton pod kierownictwem Ricka Parashara. Inspiracją dla Cantrella do napisania tekstu były obserwacje nastolatków handlujących narkotykami w Seattle. Autor przedstawił w nim młodych ludzi wciąganych w środowisko gangów oraz nielegalnych substancji. Warstwę muzyczną utworu kształtują ciężki riff gitarowy w obniżonym stroju, energiczny, gardłowy śpiew Layne’a Staleya oraz krótka, utrzymana w stylistyce bluesowej solówka Cantrella. Do piosenki powstały dwie wersje teledysku, z czego pierwsza z nich doczekała się emisji w programach muzycznych stacji MTV – m.in. w Headbangers Ball. W okresie pierwotnego wydania „We Die Young” nie trafił na żadne listy przebojów, był jednak emitowany przez lokalne rozgłośnie rockowe i metalowe, zdobywając uznanie wśród fanów heavy metalu.
W późniejszych latach utwór trafił na trzy kompilacje Alice in Chains: Nothing Safe: Best of the Box (1999) – gdzie został zamieszczony w nieopublikowanej wcześniej wersji demo – Music Bank (1999) oraz The Essential Alice in Chains (2006). Wznowienie minialbumu z 2022 zajęło 11. miejsce w brytyjskim zestawieniu sprzedaży singli na nośnikach fizycznych oraz 9. miejsce na liście singli winylowych.
Historia nagrywania i analiza
Pierwsze studyjne nagranie utworu pochodzi z dema z 1989, jakie muzycy zarejestrowali pod kierownictwem Ricka Parashara w London Bridge Studio w Seattle w stanie Waszyngton. W ocenie Dave’a Jerdena, który wyprodukował debiutancki album studyjny zespołu, zarówno „We Die Young”, jak i „Man in the Box” brzmiały „zajebiście niesamowicie”.
Tekst – którego motyw przewodni stanowi temat śmierci – napisał Jerry Cantrell. Jest on jego silną reakcją emocjonalną i analizą własnych przemyśleń dotyczących widoku nastolatków handlujących narkotykami. Cantrell obserwował ich przez okno autobusu, gdy dojeżdżał na próby zespołu. Tekst jest też swoistym aktem oskarżenia wobec przemocy gangów w rodzinnym mieście grupy, Seattle. Często dochodziło do incydentów, gdzie strzelano do dzieci, po czym, gdy były już martwe, zdzierano im buty do tenisa z nóg. „Wyglądało na to, że sprawy wymykają się spod kontroli” – twierdził Layne Staley. W rozmowie z „Guitar School” Cantrell odniósł się do interpretacji tekstu:
thumb|Gra Cantrella w utworze nawiązywała do stylu Tony’ego Iommiego (na zdj. w 1978) W wywiadzie dla „RIP” zaznaczał, że liryka nie jest ostrzeżeniem, lecz osobistą refleksją na temat tego, jak młodzi ludzie schodzą na złą drogę za sprawą gangów i narkotyków. „Wiek niewinności zdecydowanie się obniżył” – argumentował. Staley w wywiadzie dla „Rock Scene” zwracał uwagę, że „We Die Young” nie jest utworem o samobójstwie. „To idzie dalej, bo to jest całe tempo tego stylu życia”.
„We Die Young” charakteryzuje metalowy riff gitarowy – Ned Raggett z AllMusic porównał sposób gry Cantrella do Tony’ego Iommiego z zespołu Black Sabbath, przypominając miażdżące doomowe riffy sprzed lat, zamknięte w przystępnej, radiowej formule – do którego, jak napisała w miesięczniku „Guitar World” Katherine Turman, „Cantrell nadaje potężne tempo z masywnym dolnym przesterem”. Gitary nastrojono do obniżonego o pół tonu (Db-Ab-Db-Gb-Bb-Eb), określanego również jako „drop Db” lub „drop C#” – Dale Turner z magazynu „Guitar One” uważał, że połączenie niepokojącej tematyki tekstowej z niskim strojem gitary zwiastowało „wczesny przebłysk mrocznej i ponurej mocy, do jakiej był zdolny zespół”.
Partie wokalne Staleya Raggett określił jako „złowieszcze, przeciągłe zawodzenie, które balansuje między załamującym się jękiem a zajadłym warczeniem”. W refrenach utworu dołącza do niego wokal wspierający Cantrella. Po wykonaniu drugiej zwrotki i refrenu, na pierwszy plan wysuwa się krótkie, dynamiczne i utrzymane w bluesowym stylu, solo Cantrella, a następnie piosenka powraca do głównego riffu.
Magazyn „Metal Forces” porównywał brzmienie „We Die Young” do Stormtroopers of Death. w książce (1995) wyróżniania potężne brzmienie oraz wzniosłe i hymniczne refreny. Z kolei Krzysztof Celiński z „Tylko Rocka” zwracał uwagę na „zgiełkliwe brzmienie, metalowe riffy i artykulacje oraz «ciągnące się» tempo”.
Teledysk Produkcja i realizacja thumb|left|The Art Institute of Seattle (na zdj. w 2012) było odpowiedzialne za realizację drugiej wersji teledysku 9 sierpnia 1990 członkowie zespołu spotkali się z Rockym Schenckiem, by porozmawiać o pomysłach na fabułę do swojego pierwszego teledysku. W owym czasie w Los Angeles w stanie Kalifornia miało miejsce kilka pożarów. Schenck zasugerował wykorzystanie jednego ze spalonych domów razem z basenem jako głównego pleneru. Realizację rozpoczęto 28 sierpnia przy 1015 Avonoak Terrace w Glendale w Kalifornii.
Na prośbę reżysera ruiny domu pomalowano na jasnoczerwony kolor, a basen wypełniono odpadami znalezionymi na miejscu. Jak przyznawał Schenck: „Pamiętam dokładnie reakcję rodziny, która kiedyś mieszkała w tym domu i oglądała nas z boku. Ich wyraz twarzy zdawał się być cichym przerażeniem, gdy realizowaliśmy ujęcia w ich niegdyś pięknym basenie, używając do tego spalonych mebli i zabawek dzieci jako rekwizytów”. 10 września reżyser w studiu w Hollywood realizował sceny z udziałem zespołu. Materiał filmowy z płonącymi oraz unoszącymi się w basenie odpadami był wyświetlany na twarzach muzyków. Zdjęcia do teledysku zakończono 17 września.
Wideoklip był często emitowany w programach stacji MTV – i Headbangers Ball. Melinda Garcia napisała na łamach magazynu „Screamer”, że „teledysk zawiera atrakcyjną, niepożądaną, podziemną strukturę. I przy lekkim psychodelicznym odczuciu dużej ilości dymu, występ zespołu wzbogacają ich stały, mroczny i ciężki dźwięk”.
Istnieje też druga wersja teledysku, wyreżyserowana w dniach 28–30 listopada 1989 przez The Art Institute of Seattle (AIS), która znajduje się na kompilacji zespołu Music Bank: The Videos (1999). Wideo w reżyserii Schencka zamieszczono również na koncertowym VHS Live Facelift (1991), będącym częściowym zapisem występu Alice in Chains w Moore Theatre w Seattle z 22 grudnia 1990.
Odnosząc się do teledysku, Schenck przyznawał po latach:
Wydanie thumb|Tył strony winylowej wersji minialbumu, zawierający zestaw utworów na stronie A i stronie C Utwór „We Die Young” został opublikowany w lipcu 1990 w limitowanym nakładzie na singlu promocyjnym. Prócz nośnika CD (nr kat. CSK 2163), posiadającego jedynie tytułową piosenkę i inną okładkę, wydano też rozszerzone edycje na kasecie (nr kat. CAT 2095) i 12”-calowym winylu (nr kat. CAS 2095), które miały formę minialbumu. Wersje te na stronach B zawierały utwory „It Ain’t Like That” i „Killing Yourself”.
W ramach promocji singel rozsyłano do wybranych miejscowych sklepów muzycznych, których właściciele otrzymywali cały zysk z jego sprzedaży. „We Die Young”, podobnie jak i „It Ain’t Like That”, trafił na debiutancki album studyjny Facelift (1990); ., opublikowany 21 sierpnia.
Teledysk do utworu został wydany na nośniku VHS 22 sierpnia 1990 przez wytwórnię Columbia. W 1992 „We Die Young” znalazł się na stronie B rozszerzonej edycji singla „Would?”, opublikowanej w Europie (wersja CD oraz maksisingiel o nr kat. COL 658328 2). 8 marca 1993 ukazał się na stronie B brytyjskich, limitowanych wersji singla „Them Bones” w formatach CD (nr kat. 659090 2), 7”-calowego winyla (nr kat. 659090 7), a także maksisingla (nr kat. 659090 2).
Demonstracyjna wersja „We Die Young” – zarejestrowana pod kierownictwem Parashara w 1989 – została zamieszczona na pierwszej kompilacji zespołu Nothing Safe: Best of the Box (1999), z kolei studyjna ukazała się na retrospekcyjnym box secie Music Bank (1999); . i składance The Essential Alice in Chains (2006).
23 kwietnia 2022, z okazji , minialbum został wydany nakładem Legacy w limitowanej edycji na 12”-calowym winylu. Ponowny mastering wykonał .
Odbiór Krytyczny
Ned Raggett z AllMusic uznał, że „We Die Young” reprezentuje „dwie i pół minuty czystego heavy metalu”. Wyróżnił też aranżację i produkcję piosenki. Bill Adams z niezależnego magazynu „Ground Control” skrytykował utwór, zarzucając mu, że brzmi jak każda inna hardrockowa piosenka z końca lat 80. Autor negatywnie odniósł się również do wokalu Staleya; choć w jego ocenie śpiew wokalisty jest „niesamowicie potężnym narzędziem”, to w „We Die Young” brzmi niczym „Paul Stanley z wrednym kacem”. Z kolei partie gitary Cantrella uznał za „rozdęte i niespójne”. Tom Forsythe z „Guitar” brzmienie gitar w „We Die Young” porównywał do błotnistego wiru rzeki Missisipi. Mike Gitter z „Hot Rockers” „We Die Young” charakteryzował mianem „ogromnego, zdesperowanego lamentu”, a jego akordy „wibrują na tle szarego nieba północno-zachodniego Pacyfiku z mrożącą krew w żyłach intencją”. Sam Law z „Kerrang!” stwierdził, że mimo upływu trzech dekad, „We Die Young” „nadal zapewnia niesamowicie ciężkie 153 sekundy”.
W ocenie Judith Fisher z „Metal Forces” utwór był „pełzającym, melancholijnym numerem, pełnym pompujących linii basu”. Paul Elliot z „Q” podkreślał, że ze względu na niski strój, a także charakterystyczne riffy Cantrella w „We Die Young” i „Man in the Box”, zespół wypracował wyrazistą dynamikę lat 90. Eli Enis z branżowego czasopisma „Revolver”, analizując utwór, przyznawał: „Patrząc wstecz, można by pomyśleć, że AIC czerpie inspirację z Black Albumu Metalliki w «We Die Young», ale ten groovemetalowy deptacz był właściwie pierwszy”. Jeden z recenzentów portalu rockmetal.pl pisał: „«We Die Young» to jeden z najjaśniejszych punktów Facelift . Mocny, energetyczny, świetnie bujający, z przeszywającym ciało odbiorcy wokalem Layne’a Staleya i iście heavymetalowymi zagrywkami Cantrella – prawdziwy hymn dla dorastającej, dekadenckiej młodzieży początków lat 90., z bardzo znamiennym przesłaniem”.
Przedwczesna śmierć Staleya w 2002 i Mike’a Starra w 2011 spowodowała, że część krytyków znaczenie tekstu utworu interpretowała jako zapowiedź tragicznych wydarzeń. Alan Ritch z magazynu Metal Injection wyrażał przekonanie, że gdy Staley i Starr przegrali swoje walki z długoletnim uzależnieniem od narkotyków, to utwór stał się „bolesną rzeczywistością”. Z kolei Vince Neilstein z serwisu MetalSucks uważał „We Die Young” za idealną uwerturę do kariery Alice in Chains, ponieważ, w jego ocenie, piosenka zawierała wszystko to, co słuchacz powinien wiedzieć o zespole.
Komercyjny Tytułowy utwór zyskał uznanie w lokalnych rozgłośniach radiowych, emitujących muzykę rockową i metalową, natomiast minialbum cieszył się uznaniem wśród fanów heavy metalu. Choć singel dobrze sobie radził w radiu, to, zdaniem Gillian G. Gaar, atrakcyjność zespołu dla szerszej publiczności nie była początkowo widoczna.
Po wznowionym wydaniu epki z okazji Record Store Day w 2022, utwór „We Die Young” został odnotowany na dwóch listach brytyjskiej organizacji Official Charts Company (OCC) – 29 kwietnia zadebiutował na 11. pozycji w zestawieniu Official Physical Singles Chart Top 100, oraz na 9. miejscu listy Official Vinyl Singles Chart Top 40. Minialbum zajął 30. miejsce w zestawieniu najlepiej sprzedających się płyt winylowych 2022, przygotowanym przez bazę danych Discogs.
Wykorzystanie utworu