Prawo rzymskie w Polsce – elementy prawa rzymskiego przenikały do Polski już od przyjęcia chrztu. Należy zaznaczyć, że do powszechnego przyjęcia jako takiego nigdy nie doszło - od pewnego momentu zaczęto nauczać go na uniwersytetach, a więc sytuacja podobna do dużej części reszty Europy. Jego wpływy jednak uzewnętrzniły się, poza edukacją uniwersytecką, m.in. w sądownictwie rektorskim Akademii Krakowskiej (scholarzy mieli być sądzeni według prawa rzymskiego) w prawie magdeburskim, i w powstałym oparciu na nie prawie chełmińskim.
Rzymskim podziałem rzeczowym kierowali się autorzy różnych propozycji kodyfikacji, m.in. Andrzej Zamoyski.
Początki Przenikanie elementów prawa rzymskiego rozpoczęło się wraz z przyjęciem chrztu przez Mieszka I w 966 roku. Przybyli duchowni, umieszczający w tekstach urzędowych zwroty i terminy z prawa rzymskiego lub rzymsko-kanonicznego.
Założenie Akademii Krakowskiej Założenie uniwersytetu w średniowiecznej Europie wymagało zgody papieża lub cesarza, gdyż była to instytucja ponadpaństwowa. Kościół uznawał uniwersytet za instytucję prawa kanonicznego, dlatego dużą rolę przywiązywano do stopni i egzaminów. Wymagano nostryfikacji (deterniuatio) – zwykle ten egzamin poprzedzało opublikowanie tezy, której potem dotyczyła dyskusja. Między Kazimierzem III Wielkim a papieżem Urbanem V doszło do sporu, gdyż pierwszy uważał, że przeprowadzanie egzaminu na stopień ma odbyć się przed kanclerzem królewskim, drugi zaś w akcie zatwierdzenia twierdził, że należy to do Papieża.
Kazimierz III Wielki założył 5 katedr prawa rzymskiego – stąd miał się wziąć w Polsce podział na profesorówOd słowa professio – wyznanie wiary. zwyczajnych i nadzwyczajnych, gdyż na czterech z nich profesor zarabiał 40 grzywien srebra, z kolei na piątej – gdzie wykładano Volumen – zaledwie 20. Polski władca w porównaniu do uniwersytetów w Bolonii czy Padwie traktował katedry prawa rzymskiego w sposób uprzywilejowany; tam były zaledwie 3 katedry zwyczajne.
Wykłady jednak nie ruszyły; uruchomiono jedynie wydział sztuk wyzwolonych. W 1397 roku papież Benedykt IX zgodził się na otwarcie wydziału teologii.
Zygmunt I Stary zarządził, że wszyscy profesorowie (doctores et profesores) pochodzenia plebejskiego uzyskają szlachectwo o ile nauczali minimum 20 lat. W akcie tym polski król odwoływał się do prawa rzymskiegoW jednej z kodyfikacji przy nazwisku Ulpiana występuje określenie nobilis; prowadziło to do wniosku, że inni prawnicy też mają być szlachetni. Według Bartolusa to odpowiednicy wyższej arystokracji. Odwołanie do prawa rzymskiego w tym wypadku było zasługą Piotra Tomickiego, fundatora jednej katedry Instytutiones (Instytucji Justyniańskiej) na Akademii Krakowskiej.. Prawo to miało być ograniczone do uniwersytetów pochodzenia królewskiego. Szlachta nie wyrażała na to zgody aż do sejmu grodzieńskiego w 1793 roku.
Prawo rzymskie miało zastosowanie w odniesieniu do świeckich scholarów i innych członków społeczności uniwersyteckiej, oskarżonych o ciężkie przestępstwa i sądzonych przez sąd królewski. Zasada ta została sformułowana po raz pierwszy przez Kazimierza III Wielkiego w akcie fundacyjnym Akademii Krakowskiej. Została powtórzona w: przywileju miasta Krakowa, akcie odnowienia uczelni wydanym przez Władysława II Jagiełłę i w konstytucji Zygmunta II Augusta z 1570 roku.
Teodor Ostrowski przedstawił sąd rektora tak, że oskarżony był sądzony "według przekonania sędziego". Podobnie czynił Józef Sołtykiewicz w dziele O stanie Akademii Krakowskiej od założenia jej w roku 1364, do teraźniejszego czasu, przyjmując, że chodzi o dane na ten przypadek od samego Króla lub Jego deputowanego sędziego przepisy. Inni badacze twierdzą jednak, że używane w opisach określenie leges oznaczało właśnie prawo rzymskie.
Subsydiarna rola prawa rzymskiego Prawo magdeburskie nakazywało w przypadku braku odwołanie do prawa rzymskiego. Średniowieczne prawo rzymskie zatem było pomocniczo stosowane w miastach polskich lokowanych na prawie magdeburskim, co podkreślali m.in. Bartłomiej Groicki i Cerasinus.
Podobnie sprawa przedstawiała się z prawem chełmińskim wyrosłym na prawie magdeburskim – podkreślali to Marcin Kromer i Piotr Roizjusz.
Recypowanie szeregu instytucji prawa rzymskiego prywatnegoJanusz Sondel, Elementy romanistyczne w rewizjach prawa chełmińskiego: Lidzbarskiej [Jus Culmense Correctum – 1566 r], nowomiejskiej [Jus Culmense Emendatum – 1580 r] oraz toruńskiej [Jus Culmense Revisum – 1594 r]. Studia Culmensia, Toruń 1988, t. II, s. 149-239. W rewizji ludzbarskiej – Ius Culmense Correctum – z 1566 roku, mimo braku urzędowego zatwierdzenia, znalazła praktyczne zastosowanie w diecezji warmińskiej. Przykładem wpływów rzymskich jest szczegółowe wyliczenie przyczyn wydziedziczenia dzieci przez rodziców i rodziców przez dzieci.
Ius Culmense Revisum z 1594 roku, rewizja toruńska prawa chełmińskiego, nie zyskała oficjalnej sankcji, jednak znalazła zastosowanie w szeregu polskich miast m.in. w Gdańsku i miastach w północnej części Prus Królewskich.
Redaktorzy rewizji toruńskiej w niewielkim stopniu korzystali z poprzednich redakcji prawa chełmińskiego. Pod względem merytorycznym był to nowoczesny spis prawa, korzystający w przeważającej mierze z kodyfikacji justyniańskiej. Przykładami recepcji prawa rzymskiego są: z dziedziny prawa publicznego – postanowienia przeciw nadmiernemu luksusowi w zakresie uczt i strojów (pierwsze tego typu przepisy można dostrzec w ustawie XII tablic), z dziedzinie majątkowego – rozbudowanie w porównaniu z poprzednimi wersjami prawa chełmińskiego prawa obligacyjnego, więcej postanowień na temat słownego przyrzeczenia.
Wykorzystanie prawa rzymskiego w praktyce Postanowienia Kodeksu justyniańskiego, a zwłaszcza lex quisquis, wykorzystywano w procesach o crimen laesae maiestatis za panowania Zygmunta III Wazy i Stanisława Augusta Poniatowskiego.
W 1775 roku wydrukowano pracę F. Minockiego zatytułowaną Dissertatio canonico-civilis de crimine laese Majestatis. Autor najpierw definiuje pojęcie majestatu, wykorzystując w tym celu wyciągi z prawa rzymskiego i kanonicznego; majestat to cecha władcy, która nie uznaje nad sobą żadnej władzy nad boską, jak cesarz, królowie, niezawiśli książęta i najwyższa magistratura w republice. Zbrodnia majestatu stanowi najgroźniejsze dla państwa przestępstwo; przy okazji cytuje postanowienie cesarza Nerwy, że w sprawach zbrodni obrazy majestatu należy pominąć reguły prawa.
Romuald Hube w pracy O znaczeniu prawa rzymskiego i rzymsko-bizantyńskiego u narodów słowiańskich stwierdził, że w zakresie prawa karnego prawo rzymskiego miało tylko znaczenie teoryi, powagę zasady naukowej dla objaśnienia i rozwinięcia prawa ziemskiego, albo posługiwało pisarzom naszym jako argument naukowy, za pomocą którego w różnych czasach usiłowali wpłynąć na poprawę albo raczej umocnienie słabego systemu karania, uświęconego prawami krajowymi. Według tego prawnika w "zbrodniach obrazy majestatu" z 1620 i 1773 roku sądy, nie znajdując podstaw w prawach krajowych, skazały potomstwo sprawców na utratę szlachectwa, przy czym w uzasadnieniu powoływano się na prawo powszechne (leges communes).
Przyjęcie rzymskiej systematyki prawa prywatnego Badacze nie są zgodni, czy o zastosowaniu rzymskiej systematyki można mówić w przypadku statutów Kazimierza Wielkiego.
Rzymską systematykę za wzorcową uważał Andrzej Frycz Modrzewski, stwierdzający w drugiej księdze dzieła O poprawie Rzeczypospolitej: nie wiem skąd można by zaczerpnąć lepszą metodę dla prawodawstwa niż z prawa rzymskiego.
W kodyfikacjach prawa chełmińskiego przejawiało się to w wyłącznym traktowaniu prawa rzeczowego i spadkowego z uwagi na ujmowania spadku jako jednego ze sposobów nabycia własności; a także w przeciwstaniu prawa publicznego (ius publicum) prywatnemu (ius privatum). W ramach tego ostatniego miał miejsce podział na personae, res i actiones, części z Instytucji Gaiusa. Taką systematykę do polskiego prawa usiłowali wprowadzić Maciej Śliwnicki i Jakub PrzyłuskiKonstanty Grzybowski w dziele Systematyka w Polsce Odrodzenia i jej rola i podłoże klasowe zauważył, że w przypadku Przyłuskiego problematyka umieszczona w poszczególnych częściach odbiega od tego, co pod tym terminem rozumieją Instytucje justyniańskie, ale mimo to schemat ten był typowo rzymski..
Andrzej Zamoyski w swoim projekcie kodeksu oparł się na rzymskim podziale (osoby, rzeczy, proces).
Uznanie prawa rzymskiego za podstawę kodyfikacji Maciej Śliwnicki, który podjął się z inicjatywy prymasa Jana Łaskiego próby kodyfikacji, opierał się na prawie rzymskim, chcąc zastąpić nim obowiązujące w Polsce prawo magdeburskie.
W uchwale sejmu warszawskiego z 1768 roku powołano komisję, która miała opracować projekt korektury praw czerpiąc prawa naprzód z statutu Litewskiego po tym z korektury Pruskiey, a na ostatku y z powszechnego cywilnego Rzymskiego lub innych obcych praw wszelkich. Działający w komisji pod przewodnictwem Andrzeja Zamoyskiego nie powinni przywiązywać się bezwzględnie do żadney z dawnych legislatur. Walenty Dutkiewicz twierdził, że w tym przypadku chodziło o dawne prawo krajowe, a nie o prawo rzymskie; pogląd ten jest dominujący w literaturze. Z kolei Wacław Aleksander Maciejowski, piszą o Kodeksie Zamoyskiego pisał, że jego twórca, równie jak Redaktorowie Francuzcy, umiał z Rzymskiego przejąć, co w nim było dobrego i dla Polski pożytycznego.
Artur Duck o roli prawa rzymskiego w dawnej Polsce Artur Duck (1580–1649), doktor prawa i kanclerz diecezji Londynu, w rozprawie De usu et auctoritate iuris civilis Romanorum in dominis principus Christianorum libri duo (1617) przedstawił całość wpływów rzymskich w średniowiecznej EuropieDuck był pierwszym. Jednak Friedrich Carl von Savigny w swojej pracy Prawo rzymskie w średniowieczu nie wspomina o nim; przyznaje prymat Donato d'Asti, którego praca powstała w latach 1720-1722.. W pierwszej części przedstawił ogólną historię prawa rzymskiego, w drugiej charakterystykę danych państw wraz z rolą prawa rzymskiego.
Twierdził, że Rzym starożytny to wojsko i prawo. Wprawdzie wszystkie wojny były niesprawiedliwe, ale prawo zawsze było idealne. Duck nie zgadzał się z poglądem, że gdzie obowiązuje prawo rzymskie, tam sięga władza cesarza.
Jeśli chodzi o Polskę, podkreślał, że zarówno zaborcze tendencje cesarza, jak i uznanie kraju za lenno papieskie (nie płacono daniny obiecanej papieżowi Janowi XXII przez Władysława Łokietka) nie mają podstaw. Królowie sprawują władzę najwyższą w Polsce.
Pisał o hierarchii praw (stanowione; saskie, ewentualnie chełmińskie; kanoniczne). Błędnie uznawał dzieło J. Herbsta za obowiązujące. Nie znał też pism Groickiego.
Dzieło Ducka legło u podstaw teorii Jana Wincentego Bandtkiego, opowiadającego się za posiłkową mocą prawa rzymskiego na ziemiach polskich.
Poglądy Teodora Ostrowskiego Teodor Ostrowski w podręczniku Prawo cywilne albo szczególne narodu polskiego twierdził, że prawo rzymskie miało w Polsce moc posiłkową – przesłanką było obowiązywanie posiłkowe Statutu Litewskiego w KoronieW Statutach Litewskich znajdowały się odwołania do prawa rzymskiego..
Spory w literaturze XIX wiek Tadeusz Czacki w 1809 roku opublikował rozprawę zatytułowaną Czy prawo rzymskie było zasadą praw litewskich i polskich? I czy z północnymi narodami mieliśmy wiele wspólnych praw i zwyczajów. Już rok wcześniej Jan Wincenty Bandtkie uznał, że wpływ prawa rzymskiego był decydującym czynnikiem w rozwoju polskiego prawa; chociaż nie było wprowadzone ani wyraźną ustawą, ani iussu principis, miało moc posiłkową (vim atque auctoritatem iuris subsidiarii – moc, także i powagę prawa subsydiarnego).
W 1822 roku Uniwersytet Wileński ogłosił nagrodę za najlepszą pracę na temat wpływów prawa rzymskiego w Polsce. Efektem było kilkanaście rozpraw (m.in. Jaki wpływ prawodawstwo rzymskie na prawodawstwo polskie i litewskie mieć mogło? Aleksandra Mickiewicza).
XX wiek