Sztuczne gesty i zachowania, niezwykle szybkie wypowiadanie tekstu (Grotowski chciał wymusić na polskim języku sposób artykulacji typowy dla języka hiszpańskiego), kontrasty wysokości głosu podczas dialogów – wszystko to budowało poczucie fałszu, konwenansu. Wszystkie kontrastujące ze sobą zachowania i cechy dworu i Księcia wyraźnie akcentowały niezwykłość obecności i postawy Don Fernanda.
Akt całkowity Punkt kulminacyjny – w postaci aktu całkowitego – Cieślak osiągał w trakcie trzeciego monologu. Propozycja Grotowskiego była próbą zjednoczenia czasu podmiotu w czasie kosmologicznym, wynikającą z podjęcia niezwykle precyzyjnej partytury działań, której podłożem było erotyczne, a zarazem ekstatyczne, doświadczenie Cieślaka z czasów młodości. Gra aktorska, choć wypracowana precyzyjnie podczas prób i kolejnych repetycji, choć poddana niezwykle precyzyjnemu rygorowi partytury, za każdym razem miała pozostać żywym działaniem, odbywającym się tu i teraz, a nie powtórzeniem. Przez pogłębienie metody działań fizycznych Cieślak dotarł do impulsów i doświadczeń tak głębokich i silnych, że dochodziło do aktu transgresji. Cieślak komentował akt całkowity takZa: Zbigniew Osiński: Grotowski i jego Laboratorium, s.