W Niemczech rozpoczął się wówczas okres zwany „złotymi latami dwudziestymi”, w czasie którego śląskie tereny pozostające w granicach Rzeszy były intensywnie wspierane przez rząd w Berlinie w ramach programu pomocy dla niemieckiego Wschodu.
Pomimo zapowiadającej się poprawy warunków życia, rzeczywistość okazała się dla Honioka odmienna. Był on nadal postrzegany przez lokalną społeczność jako uczestnik powstania i polski działacz, a udział w walkach III powstania śląskiego po stronie polskiej spowodował, że władze niemieckie próbowały go deportować i zaczęły dążyć do jego wydalenia z kraju.
W odpowiedzi Honiok złożył skargę do Trybunału Rozjemczego do spraw Obywateli działającego przy Lidze Narodów. Trybunał w Genewie orzekł na jego korzyść, i stwierdził, że Honiok ma prawo zachować obywatelstwo niemieckie, ponieważ jego wcześniejszy wyjazd miał charakter przymusowy i czasowy. Pozostał w Niemczech, odzyskując obywatelstwo tego kraju, lecz przez następne lata nie krył swoich sympatii propolskich.