Obława 13 grudnia 1942 roku Pod koniec jesieni 1942 roku Niemcy zintensyfikowali działania, których celem było wyłapanie Żydów ukrywających się w okolicach Łańcuta. Do tropienia uciekinierów, podobnie jak w innych regionach okupowanej Polski, zaangażowano polską administrację najniższego szczebla oraz członków straży wiejskich. Sołtysi i ludność nie mogli się uchylić od uczestnictwa bez narażania się na najsurowsze represje. Na początku grudnia 1942 roku obławę na ukrywających się Żydów przeprowadzono w Husowie. Niedługo później władze okupacyjne zobowiązały sołtysa Andrzeja Kuda do zorganizowania podobnej obławy w Markowej.
W niedzielę 13 grudnia 1942 roku sołtys Kud publicznie ogłosił przed miejscowym kościołem, że tego dnia odbędzie się we wsi poszukiwanie Żydów. Zdaniem Mateusza Szpytmy uczynił to celowo, aby ostrzec gospodarzy, którzy ukrywali Żydów i dać im czas na podjęcie środków ostrożności. W obławie wzięło udział co najmniej 26 miejscowych Polaków. Byli to przede wszystkim członkowie ochotniczej straży pożarnej i warty gromadzkiej;