1 kwietnia o 3 nad ranem rolnik Simon Reißländer, wracając do domu zobaczył na skraju lasu w pobliżu Hinterkaifeck dwie nieznane mu osoby. Kiedy go zobaczyli, odwrócili się tak, by ukryć przed nim ich twarze. Noc po zbrodni, na trzy dni przed znalezieniem zwłok, rzemieślnik Michael Plöckl przechodząc obok Hinterkaifeck zauważył dym wydostający się z komina domu. W jego stronę zaczął iść mężczyzna z lampą, którą zasłaniał swoją twarz, jednocześnie święcąc Plöcklowi w oczy. Plöckl uciekł, zanim mężczyzna się do niego zbliżył. 4 kwietnia Albert Hofner udał się do Hinterkaifeck, żeby naprawić silnik sieczkarni. Nie widział nikogo z rodziny i nie słyszał nic poza odgłosami zwierząt na farmie i psa w stodole. Po godzinie czekania zdecydował się rozpocząć naprawę, którą ukończył w około 4 i pół godziny.

Około 15:30 Lorenz Schlittenbauer wysłał swojego syna Johanna i pasierba Josefa do Hinterkaifeck, aby sprawdzić, czy mogą nawiązać kontakt z rodziną. Kiedy zgłosili, że nie widzieli nikogo na farmie, Schlittenbauer udał się do Hinterkaifeck tego samego dnia z Michaelem Pöllem i Jakobem Siglem. Wchodząc do stodoły, odnaleźli ciała Andreasa Grubera, jego żony Cäzilii, córki Viktorii Gabriel i wnuczki Cäzilii.